​Kanał na Mierzei to szansa dla Elbląga i regionu

numer 2327 - 15.05.2019 ▶ Gospodarka

INWESTYCJE Budowa kanału na Mierzei Wiślanej znacząco zwiększy potencjał portu w Elblągu i pozytywnie wpłynie na wzrost gospodarczy północno-wschodniego regionu Polski. Ponadto poprawi bezpieczeństwo przeciwpowodziowe okolic Zalewu Wiślanego – wynika z analizy Instytutu Staszica.

Eksperci Instytutu Staszica wskazali w swoim raporcie, że przekop przez Mierzeję Wiślaną to szansa na gospodarczy rozwój Elbląga. – Tamtejszy port przeładowuje bardzo nierówne ilości ładunków, od 3,5 tys. ton w 2007 r. do ponad 600 tys. w 1997 r. Elbląg ma potencjał, by zwiększyć przeładunki nawet do 3,5 mln ton rocznie. Jest to jednak możliwe tylko w przypadku swobodnego ruchu dla jednostek wszystkich bander – ocenia Instytut Staszica.

Obecnie ten dostęp nie jest pewny nawet dla jednostek polskich, gdyż Rosja, na terenie której znajduje się Cieśnina Piławska – obecnie jedyny szlak, którym można wpłynąć z Bałtyku na Zalew Wiślany – wielokrotnie zamykała swobodny przepływ statków tą drogą. Jak zaznaczono w analizie, taki stan rzeczy jest niezgodny z morskim prawem międzynarodowym. Daje także Rosji możliwość ingerowania w polskie sprawy wewnętrzne oraz stwarza ryzyko niebezpiecznych prowokacji.

Budowa kanału na Mierzei Wiślanej ma także – poza politycznym – znaczenie dla środowiska. Projekt zakłada bowiem budowę wrót przeciwpowodziowych. Obecnie takich wrót nie ma, co powoduje, że w przypadku wiatrów północno-wschodnich z Bałtyku do Zalewu Wiślanego zawsze wpływają ogromne masy wody. Nie mając ujścia, powodują podtopienia, a czasem bardzo groźne powodzie, jak w 1983 r.

Przekop przez Mierzeję Wiślaną to przede wszystkim wielka szansa na gospodarczy rozwój całego regionu. Eksperci Instytutu Staszica zwracają uwagę, że port w Elblągu jest pod każdym względem bardzo dobrze skomunikowany z resztą kraju. Kanał Jagielloński, łącząc Zalew Wiślany z Nogatem, umożliwia żeglugę śródlądową w kierunku Wisły i dalej przez Kanał Bydgoski oraz Noteć w stronę dróg wodnych Europy Zachodniej.

W analizie znalazł się jeszcze jeden ważny wniosek. Podkreślono, że rozwój wielu obszarów woj. warmińsko-mazurskiego jest dzisiaj ograniczony zbyt hojnym wytyczeniem granic obszarów programu Natura 2000. W ocenie Instytutu nie przyniosło to pozytywnego efektu w postaci rozwoju agroturystyki ani produkcji żywności organicznej. – Przeciwnie, doprowadziło do zahamowania rozwoju m.in. powiatu braniewskiego, niechlubnego rekordzisty pod względem wysokości bezrobocia.

(jak, PAP)

Autor: jak

Powrót

© FORUM S.A