Koniec bojkotu Węgier w Białym Domu

numer 2327 - 15.05.2019 ▶ Świat

W poniedziałek prezydent USA Donald Trump przyjął w Białym Domu premiera Węgier Viktora Orbána. Celem wizyty były negocjacje w sprawie sprzedaży broni i ciekłego gazu ziemnego (LNG). Była to pierwsza wizyta Orbána w Waszyngtonie od ponad 20 lat.

Donald Trump podczas wspólnej konferencji prasowej nie krył zachwytów nad przywódcą Węgier i stwierdził, że goszczenie go to wielki zaszczyt. – Jesteś szanowany w całej Europie – powiedział pod jego adresem. – Prawdopodobnie jak ja troszeczkę kontrowersyjny, ale to nic nie szkodzi – dodał.

– Jesteśmy dumni z tego, że stoimy razem z USA w kwestii walki z nielegalną imigracją, terroryzmem i ochrony chrześcijańskich społeczności na całym świecie – powiedział z kolei Orbán. – Świetnie sobie radzisz, jeśli chodzi o chrześcijańskie społeczności, podniosłeś gardę – odpowiedział Trump. – Naprawdę to doceniamy – dodał.

„Obydwaj przywódcy potwierdzili swoje oddanie NATO” – napisał Biały Dom w oficjalnym oświadczeniu.

Wizyta Orbána w USA jest przełomowa, ponieważ premier Węgier od dawna był obiektem ostracyzmu ze strony USA. Po raz ostatni był w Białym Domu w 1998 r., jeszcze za czasów prezydenta Billa Clintona. Kiedy jego rządy skręciły w stronę prawicy, administracja Obamy zaczęła je bojkotować – wizyta sekretarza stanu Mike’a Pompeo w lutym br. w Budapeszcie była pierwszą wizytą od 2011 r. amerykańskiego polityka wysokiej rangi.

– Wysoko postawieni amerykańscy urzędnicy Obamy myśleli, że rolą amerykańskiego Departamentu Stanu jest edukowanie Europy – powiedział węgierskim mediom Zsolt Németh, przewodniczący komisji spraw zagranicznych węgierskiego parlamentu. – To edukacyjne podejście charakterystyczne dla administracji Obamy już się skończyło – zauważył. Németh zwrócił także uwagę na to, że ogromną rolę w reaktywowaniu przyjaznych stosunków z USA odegrał nowy ambasador na Węgrzech, przyjaciel Trumpa David Cornstein. Ambasador Cornstein wielokrotnie publicznie bronił Orbána przed atakami krytyków.

Wizyta Orbána i zakończenie bojkotu Węgier wywołały furię amerykańskiej lewicy, która oskarża Trumpa o podlizywanie się autorytarnym rządom. „Orbán reprezentuje tak wiele rzeczy, które są niespójne z najważniejszymi amerykańskimi wartościami” – napisał w liście do Trumpa przewodniczący komisji spraw zagranicznych Izby, demokrata Eliot Engel. „[Orbán] spowodował cofnięcie w swoim kraju demokracji, używał antysemickiej i ksenofobicznej retoryki i podlizywał się Władimirowi Putinowi” – stwierdził.

Autor: Wiktor Młynarz

Powrót

© FORUM S.A