Fenomen Beaty Szydło

numer 2351 - 12.06.2019 ▶ Publicystyka

Wielki sukces Beaty Szydło w wyborach do PE nawet dla Jarosława Kaczyńskiego był zaskoczeniem. Zdecydowanie najlepszy wynik spośród wszystkich kandydatów dla rządzących stał się ważny z powodów symbolicznych – potwierdził bowiem wysokie poparcie dla dobrej zmiany. Dla opozycji i sympatyzujących z nią aktorów stał się policzkiem wymierzonym przez głosujących.

Klęska w wyborach do europarlamentu wywołała popłoch w szeregach opozycji. Kreowana na proeuropejską i postępową Koalicja Europejska znacząco przegrała z PiS, z którego próbowano uczynić partię wrogą albo chociaż sceptyczną wobec UE. Symbolem sukcesu PiS i klęski zjednoczonej lewicy stała się Beata Szydło.

Psychologizowanie Jandy

Od razu rozpoczęły się nieporadne próby analiz ekspertów od ludzkiej natury, jak medialne rewelacje Krystyny Jandy, które przypominały opowieści z mchu i paproci. „Pani Szydło, moim zdaniem, ma nerwy z żelaza, pani Szydło w ogóle nie ma emocji (…) My jesteśmy bezradne wobec takich kobiet” – diagnozuje Janda. Dodaje, że była premier robi wrażenie, bo „ścisza na końcu zdania, jakby jej nie zależało i robi kropki”. Pseudoanalizy Jandy ani na jotę nie zbliżały nas do odpowiedzi na pytanie o prawdziwe przyczyny sukcesu posłanki PiS. Aż trudno uwierzyć, że dobra przecież aktorka tak bardzo błądzi w opisie osoby, twierdząc jakoby Beata Szydło była pozbawiona emocji. Jandzie nie chodzi przecież o podkreślenie sukcesu byłej premier, ale o to, aby ją zdyskredytować, wyśmiać, wyrazić zdumienie faktem jej wyborczego sukcesu. Nawet nie udaje, że szuka wartości osoby, ale koncentruje się na niewiele znaczących detalach, jak sposób mówienia, ściszanie głosu itp. Psychologizowanie aktorki oparte na pozorach, własnych przeczuciach, prowadzi ją na manowce i tak naprawdę nic nie mówi o sukcesie Szydło, więcej o intencjach Jandy i myślących podobnie. To ci, którzy dążą do stworzenia posągu, a nie żywej, autentycznej osoby.

Beata nie gwiazdorzy

Szydło z wykształcenia jest etnografem, ukończyła podyplomowe studia w Szkole Głównej Handlowej. Przed rozpoczęciem działalności politycznej pracowała m.in. w Muzeum Historycznym Miasta Krakowa i Ośrodku Kultury w Brzeszczach. W 1998 r. została burmistrzem gminy Brzeszcze. W 2005 r. weszła w szeregi PiS, z ramienia którego cztery razy zdobyła mandat poselski. W 2015 r. została zaprzysiężona na premiera RP. Prywatnie od ponad 30 lat jest związana z mężem, z wykształcenia historykiem. Ma dwóch synów. Jaka jest prywatnie była premier? Mieszkańcy jej rodzinnego Przeciszowa mówią o niej, że jest zwykłą kobietą, która chodzi w gumiakach i przesadza kwiaty. Podkreślają też, że ich sąsiadka nie gwiazdorzy. Działacz PiS Michał Ciechowski pośród jej zalet wymienia fakt, że była szefowa rządu umie słuchać, nie boi się też stawiać na młodych. Koncentruje się na rozwiązywaniu problemów, a nie wewnętrznych rozgrywkach partyjnych. Politycy różnych opcji podkreślają, że Szydło jest spokojna i opanowana. Komplementują ją nawet działacze z przeciwnego obozu politycznego, jak Józef Lassota z PO, który przyznaje, że Beata Szydło jest osobą, która nie budzi negatywnych emocji.

Jak ją widzą

By zrozumieć źródła wyborczego sukcesu byłej premier, należy przypomnieć badania przeprowadzone przez CBOS w 2016 r. 70 proc. ankietowanych uznało ówczesną premier za osobę, która nie daje się ponosić emocjom. 63 proc. uznało, że jest pracowita i poświęca swoim obowiązkom dużo czasu i wysiłku. Tylko 6 proc. ankietowanych było przeciwnego zdania. Aż 67 proc. pytanych pozytywnie oceniło jej prezencję. Zdaniem 58 proc. Beata Szydło należy do inteligentnych osób. Nieco więcej uznało ją za osobę sympatyczną, a 54 proc. stwierdziło, że rozumie ona problemy zwykłych ludzi i troszczy się o ich los. Połowa ankietowanych przyznała, że potrafi przekonać do swoich racji. Za najsłabszą stronę byłej premier ankietowani podają brak samodzielności w podejmowaniu decyzji. Wreszcie na skali aprobaty i dezabrobaty Beata Szydło uzyskała wynik 55 do 40 proc. Wniosek, który płynie, jest prosty: Beata Szydło jest odbierana przez społeczeństwo bardzo pozytywnie. Większość ankietowanych uznała ją za osobę zrównoważoną, inteligentną, pracowitą, która dobrze się prezentuje i rozumie problemy ludzi i troszczy się o ich los.

Klucze do wyborczego sukcesu

Co przede wszystkim zdecydowało o wyborczym sukcesie Beaty Szydło? W przeciwieństwie np. do Jarosława Kaczyńskiego, Beata Szydło jest oceniana bardzo pozytywnie jako człowiek i polityk. Wynika to przede wszystkim z tego, że nie udało się nieprzychylnym PiS mediom zbudować wokół niej czarnej legendy, jak wcześniej uczyniono choćby z prezesem PiS (i innymi przywódcami prawicowymi), który oprócz zagorzałych zwolenników ma liczny elektorat negatywny.

Po drugie była premier była odbierana przez Polaków jako jedna z nich, osoba im tak po ludzku bliska i autentyczna. W przeciwieństwie do Ewy Kopacz, która próbowała na siłę być blisko zwykłych ludzi, a wychodziło sztucznie i żenująco, gdy pytała przygodnie napotkanego pasażera pendolino, czy smakuje mu jajecznica. Beata Szydło w kontaktach ze zwykłymi ludźmi wypadała prawdziwie.

Po trzecie w świadomości sporej części ludzi była premier pozostała nie tylko jako polityk skuteczny, ale i taki, który pierwszy raz od wielu lat naprawdę zadbał o poprawę warunków życia zwykłych ludzi. To właśnie ona uczyniła coś, co przed wyborami prezydenckimi wydawało się niemożliwe. Jako szefowa kampanii w wyborach prezydenckich poprowadziła do sukcesu Andrzeja Dudę, choć startowała z bardzo niskim poparciem kandydata, który był w całym kraju mało znany. Poza tym Beata Szydło stała się niejako twarzą dobrej zmiany. To ona wprowadziła zmiany, które wpłynęły na poprawę życia wielu Polaków. Nie pomogła krytyka i wyśmiewanie programu 500+ przez opozycję i zaprzyjaźnione media. Polacy, w przeciwieństwie do dużej części elit, naprawdę odczuli poprawę warunków materialnych. Dla przedstawicieli elit tysiąc złotych było śmieszną kwotą, wielu rodzinom tysiąc złotych pozwoliło spokojnie przeżyć do końca miesiąca.

Nie bez znaczenia dla utrzymania albo nawet wzrostu popularności byłej premier pozostała jej dymisja z urzędu szefa rządu. Wielu wyborców PiS nie rozumiało decyzji Jarosława Kaczyńskiego, miało do niego pretensje o jej niewłaściwe potraktowanie, zwykłą ludzką krzywdę. Wiadomo doskonale, że ludzie często stają po stronie tych, którzy w ich mniemaniu zostali potraktowani niesprawiedliwie, których spotkało jakieś zło, coś, na co nie zasłużyli.

Kapitał polityczny w postaci ponad pół miliona głosów w wyborach do europarlamentu dla opozycji jest koszmarem, o którym pragnie jak najszybciej zapomnieć. Dla zwycięzców jest powodem do radości, bo w polityce nieczęsto się zdarza, by niedawny szef rządu utrzymał albo nawet pomnożył społeczne poparcie. Sukces Beaty Szydło skłania do pytań o jego wykorzystanie np. w wyborach prezydenckich. Wiele wskazuje na to, że jej doskonały wynik wyborczy stanie się symbolicznym zwiastunem zwycięstwa w wyborach parlamentarnych w naszym kraju.

 

Autor: Leszek Galarowicz

Powrót

© FORUM S.A