Messi marzy o złocie

numer 2352 - 13.06.2019 ▶ Sport

Zapowiada się, że Copa America będzie najciekawszym turniejem piłkarskim tego roku. W nocy z piątku na sobotę rozpocznie się pierwszy mecz tegorocznej edycji piłkarskich mistrzostw Ameryki Południowej. O godz. 2.30 czasu polskiego w São Paulo Brazylijczycy, podejmą Boliwię. Impreza potrwa do 7 lipca.



Faworytem mistrzostw są gospodarze, czyli Brazylijczycy, ale impreza równie ważna jest dla ich największych rywali – Argentyńczyków. Copa America może być bowiem ostatnią szansą dla Lionela Messiego na zdobycie trofeum z drużyną narodową. Do tej pory żadnej imprezy reprezentacyjnej z jego udziałem Argentyna nie wygrała.

W Copa America weźmie udział 12 drużyn, podzielonych na trzy grupy po cztery. Ponieważ w strefie CONMEBOL jest 10 zespołów, na turniej zaproszono Japonię oraz mistrza Azji i gospodarza mistrzostw świata w 2022 r. – Katar. Do ćwierćfinałów awansują ekipy z dwóch pierwszych miejsc każdej z grup oraz dwie najlepsze z trzecich lokat.

Zapraszanie zespołów z zewnątrz nie byłoby potrzebne, gdyby nie fakt, że cztery leżące w Ameryce Południowej kraje – Gujana, Gujana Francuska, Trynidad i Tobago oraz Surinam – należą do federacji CONCACAF, skupiającej kraje Ameryki Północnej i Środkowej. Wszystko przez niski poziom piłki w tych państwach i w związku z tym obawami przed walką z gigantami światowego futbolu.

Argentyna zagra w grupie B z Kolumbią, Paragwajem i Katarem. Messi, który 24 czerwca skończy 32 lata, przyznał niedawno, że nie jest pewien, czy weźmie udział w mistrzostwach świata w 2022 r. To sprawia, że turniej w Brazylii może być dla niego ostatnim w reprezentacji. Argentyńczyk wywalczył dziesiątki trofeów w młodzieżowej drużynie narodowej oraz ze swoim klubem – Barceloną. Ale w seniorskich zmaganiach Albicelestes pozostaje bez zdobyczy, mimo że czterokrotnie grał w finałach ważnych imprez. W 2014 r. sięgnął po srebrny medal mistrzostw świata w Brazylii, trzykrotnie był też pokonany w finałach Copa America – w 2007, 2015 i 2016 r.

Argentyna do swoich sąsiadów przywiezie odmłodzony skład. Z zespołu finalistów mundialu 2014 zagrają tylko Messi, Sergio Aguero i Angel Di Maria. 31-letni Aguero do ważnych turniejów miał jeszcze więcej pecha niż Messi, bo zwykle opuszczał je z powodu kontuzji. – Chciałbym wygrać bardziej dla Leo niż dla siebie. On gra od tak dawna i tak wiele wycierpiał. Gdy z nim rozmawiam, często mówi: „Módl się, żeby pewnego dnia i nam się udało”. To jest to, czego on chce najbardziej, podobnie zresztą jak każdy z nas – powiedział Aguero.

Argentyna rozpocznie rywalizację w mieście Salvador, gdzie o północy z soboty na niedzielę zmierzy się z Kolumbią. W grupie A opróćz gospodarzy i Boliwii zagrają też Wenezuela i Peru. Grupę C tworzą Urugwaj, Ekwador, Japonia oraz broniące tytułu Chile.

Brazylia będzie musiała radzić sobie bez swojej największej gwiazdy – Neymara. 27-letni napastnik najpierw uderzył jednego z kibiców PSG, później stał się podejrzany o gwałt, a wreszcie 5 czerwca w towarzyskim spotkaniu z Katarem doznał kontuzji łydki. Trudno o większego pecha i... większy sportowy zjazd w dół od czasu, kiedy z Barcelony przeniósł się do Paris Saint-Germain. Brazylia już po raz piąty będzie gospodarzem turnieju – poprzednio w 1989 r. Do tej pory piłkarze tego kraju na własnym terenie zawsze triumfowali; z kolei ostatnie zwycięstwo zanotowali w 2007 r. na boiskach Wenezueli.

Autor: Artur Szczepanik

Powrót

© FORUM S.A