Józef Górecki – podpora polskości w Lesznie

numer 2352 - 13.06.2019 ▶ Publicystyka

Naszą historię tworzyli nie tylko ci, o których uczymy się na lekcjach historii, polscy bohaterowie narodowi. W ich cieniu działało wiele innych równie zasłużonych osób. Tyle że nieznanych w całym kraju, dlatego że działali w swoim regionie. Często w skrajnie niesprzyjających okolicznościach. Wielcy ludzie małych ojczyzn. Oto jeden z nich.



Na początek zagadka dla miłośników historii. Było tylko jedno większe miasto w województwie poznańskim, którego nie udało się zdobyć powstańcom wielkopolskim. Jakie? Odpowiedź brzmi: Leszno.

Założyciel najstarszej destylarni

Józef Górecki urodził się 8 maja 1875 r. w Ostrzeszowie w wielodzietnej rodzinie, miał dziewięcioro rodzeństwa. Wraz z młodszym o cztery lata bratem Janem wyprowadził się do Środy Wielkopolskiej, gdzie zdobył zawód destylatora. W roku 1898 obaj przeprowadzili się do Leszna, tu ożenili się z przyrodnimi siostrami. W następnym roku otworzyli w mieście firmę. Nazywała się Lissaer Grossdestillation zur Stadt Warschau Inhaber Józef und Johann Górecki. Rozwijała się niezwykle szybko i prężnie. Pięć lat później na łamach „Nowego Czasu”, polskiego dziennika, reklamowali ją jako „najstarszą i największą polską destylarnię i fabrykę likierów w Lesznie”.

Interes szedł dobrze, a dzięki zarobionym pieniądzom bracia Góreccy mogli wspierać polską działalność patriotyczną, w którą się mocno obaj zaangażowali. W krótkim czasie stali się czołowymi działaczami niepodległościowymi w Lesznie.

Przy przygniatającej

przewadze Niemców

Warto przypomnieć, w jakich warunkach znajdowali się mieszkający w Lesznie Polacy. Leszno w początkach XX w. było najbardziej zgermanizowanym ośrodkiem wśród większych wielkopolskich miast. Niemcy stanowili tu ponad 80 proc. mieszkańców, Polacy tylko 12 proc. Przewaga materialna naszego zaborcy była jeszcze bardziej przygniatająca.

Bracia w takich warunkach zaczęli prowadzić walkę o polskość. Zakłożyli Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”, wspierali Towarzystwo im. Tomasza Zana. Aktywnie działali we wszystkich organizacjach polskich, m.in. w utworzonym w Lesznie w roku 1907 Związku Katolickich Towarzystw Robotników Polskich. W listopadzie 1908 r. kierownictwo tego zwiazku przejął Józef Górecki. Po kilku miesiącach do związku należało 135 polskich mieszkańców miasta.

Inna organizacja, Towarzystwo Młodzieży Polsko-Katolickiej, powstała w roku 1912. W latach 1912–1918 kierował nim Józef. Górecki zaangażował się także w dofinansowanie pierwszej polskiej gazety, wspieranie istniejącego do dziś polskiego klubu sportowego, kierowanie polskimi komitetami wyborczymi czy powołanie Banku Ludowego, który mieścił się w kamienicy braci Góreckich.

Centrum lokalnej polskości

Kupili ją jeszcze pod koniec XIX w., tam mieszkali i tam prowadzili swoją firmę. Przy ówczesnej ulicy Bismarcka, dzisiejszej Leszczyńskich. To samo centrum miasta. I ówczesne centrum polskości. Niemcy trzymali w swoich rękach praktycznie wszystkie lokale. Dlatego większość polskich zebrań odbywała się właśnie w domu braci Góreckich. Często kilka razy w tygodniu bywało tam po kilkadziesiąt osób!

Także w tej kamienicy obradowano regularnie w czasie pierwszej wojny światowej. Pod jej koniec w mieście powstała Rada Ludowa – polski lokalny rząd. W jego zarządzie zasiadło osiem osób, wśród nich Józef Górecki. I to on miał odgrywać tu decydującą rolę, stojąc na czele Straży Ludowej. Oficjalnie w mieście powołano ją 26 grudnia 1918 r. Górecki wezwał wszystkich polskich mieszkańców, aby mu się podporządkowali. Niemcy zareagowali na to szybko. 7 stycznia 1919 r. grupę najwybitniejszych Polaków aresztowano, a następnie wywieziono do więzienia w Głogowie, stamtąd zaś do obozów w Zgorzelcu i Żaganiu. Wypuszczono ich pod koniec stycznia. Jednak ponownie aresztowano w maju, znów osadzono w Żaganiu, skąd ostatecznie zostali uwolnieni w sierpniu.

W mieście stacjonował bardzo silny garnizon niemiecki, z tego też powodu powstańcy nie zdołali wyzwolić Leszna. Wróciło ono do macierzy na mocy postanowień układu wersalskiego. Oficjalne uroczystości przejęcia Leszna przez polską administrację odbyły się 17 i 18 stycznia 1920 r. Ze strony mieszkańców kierował nimi Józef Górecki. To on witał wkraczające polskie oddziały, on zajął ratusz i zapewniał ze swoimi ludźmi bezpieczeństwo w mieście, nim jeszcze zajęła się tym polska policja.

Tragiczne losy Polaków

Po wojnie Józef Górecki zasiadał w Sejmiku Powiatowym (czyli Radzie Powiatu) oraz Zarządzie Miejskim. Gdy przepisy zabroniły łączenia tych funkcji, pozostał w Zarządzie Miejskim. I byłby tam zapewne do końca, gdyby nie wprowadzono kolejnych przepisów, tym razem wprowadzających kadencyjność w tym organie.

Józef rozwijał działalność gospodarczą. Przez cały czas wraz bratem prowadził firmę, teraz produkującą przede wszystkim soki. Górecki założył też i sam prowadził wytwórnię octu, jedną z największych w Polsce. Od tego czasu braci nazywano słodki i kwaśny. Józef miał jeszcze udziały w „Głosie Leszczyńskim”, największej gazecie regionu, w największej drukarni, w Banku Ludowym, posiadał także duże gospodarstwo rolne. Przez cały czas nieprzerwanie angażował się społecznie.

Józef Górecki w grudniu 1939 r. został wraz z całą rodziną wywieziony przez hitlerowców do Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie trafiło wielu Polaków. I tam zmarł 27 marca 1944 r. Tak odszedł bohater swojej małej ojczyzny. Bohater najdalej na zachód wysuniętego przed wojną polskiego powiatu. Człowiek, który jak mało kto przyczynił się do wyzwolenia, a później budowy swojego miasta.

 

Autor: Damian Szymczak

Powrót

© FORUM S.A