​Samorządy zadłużone w parabankach

numer 2352 - 13.06.2019 ▶ Gospodarka

FINANSE Rośnie zadłużenie samorządów w parabankach. Do pożyczek w tych instytucjach przyznały się 44 z nich. Na koniec roku 2018 dług zbliżył się do 273 mln zł, podczas gdy w 2016 r. wynosił 164 mln zł – to o 66 proc. więcej – donosi Portalsamorządowy.pl. Największe długi w parabankach mają samorządy Dolnego Śląska, Małopolski i Pomorza Zachodniego.

Żadnych wniosków samorządowcy nie wyciągnęli z bankructwa gminy Ostrowice, która zniknęła z mapy 1 stycznia tego roku. Teraz jej długi w parabankach i wobec innych wierzycieli spłaca skarb państwa. Nie wystraszyła ich nawet groźba odpowiedzialności przed prawem – były wójt Ostrowic i skarbniczka winni tej sytuacji zostali postawieni przed sądem. Jak wynika z informacji przekazanych portalowi przez resort finansów, samorządowcy nadal wyciągają rękę po łatwiejsze w zdobyciu niż w bankach wysoko oprocentowane pożyczki w parabankach. Dwa lata temu takich „zaradnych” samorządów było 38. Na koniec 2018 r. ich liczba wzrosła do 44. Najwięcej samorządów przyznało się do takich pożyczek na Dolnym Śląsku – jest ich aż 12. Ich łączny dług wyniósł na koniec grudnia ub.r. ponad 74,1 mln zł. Jeszcze większe zadłużenie odnotowano w Małopolsce – 74,3 mln zł. Na ten wynik zapracowało zaledwie sześć samorządów. Z kolei pięć jednostek samorządu terytorialnego z województwa zachodniopomorskiego przyznało się do łącznej kwoty 70,3 mln zł. Żadnych długów w parabankach nie wykazały jedynie samorządy województwa lubuskiego oraz świętokrzyskiego. Jak tłumaczy prof. Maria Jastrzębowska z Katedry Bankowości i Finansów Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Gdańskiego, zjawisko jest naganne, ale na szczęście to wciąż margines. W Polsce mamy 3 tys. jednostek samorządu terytorialnego różnego szczebla. Jej zdaniem włodarze korzystający z usług parabanków nie mają świadomości ryzyka zadłużania się w tych instytucjach. Zwrot ich zainteresowania w kierunku parabanków wynika z niemożności uzyskania tańszego kredytu w bankach. Bankierzy dogłębnie bowiem badają sytuację finansową samorządów. Jeśli zbliżają się one do pułapu możliwości spłacania kredytów, odmawiają dalszego finansowania. Tymczasem wydatki bieżące cisną w budżecie samorządów. Nie mając innego wyjścia, korzystają one z usług parabanków, które nie patrzą tak restrykcyjnie na sytuację finansową klienta. Za to naliczają wyższe odsetki. – Samorządy muszą mieć świadomość, że zapłacą więcej – tłumaczy prof. Jastrzębowska. Tylko szybko muszą wywiązać się z zaciągniętego zobowiązania, bo odsetki rosną.

LUS, portalsamorzadowy.pl

Autor: lus

Powrót

© FORUM S.A