Młoda Polska lepsza od Brazylii

numer 2376 - 12.07.2019 ▶ Sport

Trener reprezentacji Polski Vital Heynen powtarza, że najważniejszym turniejem czekającym w tym roku naszą drużynę są sierpniowe kwalifikacje olimpijskie. Dlatego do Chicago na turniej Final Six Ligi Narodów poleciał młody, na wpół rezerwowy skład, który sensacyjnie już w pierwszym meczu ograł 3:2 (25:23, 23:25, 25:21, 21:25, 15:9) faworyta turnieju Brazylię!

Mimo że Biało-Czerwoni w swoim składzie mieli wielu debiutantów, zwyciężyli rywala z najwyższej światowej półki. Do finałowego turnieju awansowaliśmy, choć Heynen eksperymentował, wystawiając w meczach Ligi Narodów aż 26 graczy. Okazuje się, że w kraju mistrzów świata dysponujemy niemałą liczbą graczy, którzy mogą osiągać świetne wyniki na arenie międzynarodowej!

W reprezentacji Polski na Final Six są tacy gracze, jak: rozgrywający – Marcin Komenda i Marcin Janusz; atakujący – Maciej Muzaj, Łukasz Kaczmarek, Bartłomiej Bołądź; przyjmujący – Bartosz Kwolek, Tomasz Fornal, Bartosz Bednorz i Piotr Łukasik; środkowi – Norbert Huber, Karol Kłos i Andrzej Wrona; libero – Jakub Popiwczak i Jędrzej Gruszczyński. Jedynym zawodnikiem, który był w ekipie Biało-Czerwonych, gdy ta we wrześniu obroniła tytuł mistrza świata, jest niespełna 22-letni Kwolek! Reszta najlepszych polskich graczy została w Polsce i trenuje w Zakopanem przed walką o igrzyska.

Skład Biało-Czerwonych śmiało można nazwać rezerwowym. Tymczasem Canarinhos, najlepszy zespół pierwszej fazy Ligi Narodów, do Chicago przywieźli skład niemal najmocniejszy z możliwych

Pozostało 51% treści.

Autor: Artur Szczepanik

Wykup prenumeratę Powrót

© FORUM S.A