NBP też podnosi prognozy PKB Polski

numer 2376 - 12.07.2019 ▶ Gospodarka

Prognoza dotycząca dynamiki PKB, przeprowadzona przez Narodowy Bank Polski wśród 19 analityków zakłada wzrost na poziomie 4,5 proc. w br., o 3,7 proc. w 2020 r. i o 3,2 proc. w 2021 r. – Polska gospodarka ma się dobrze, należymy do kilku krajów w Europie, których rozwój jest stabilny – komentują wyniki raportu pytani przez nas eksperci.



Prognoza centralna dotycząca dynamiki PKB, przeprowadzona przez Narodowy Bank Polski wśród 19 analityków w okresie czerwiec–lipiec br., zakłada wzrost na poziomie 4,5 proc. w 2019 r., 3,7 proc. w 2020 r. i 3,2 proc. w 2021 r.” – napisano w raporcie NBP pt. „Prognozy makroekonomiczne profesjonalnych prognostów”. W poprzedniej, marcowo-kwietniowej edycji ankiety centralna prognoza wynosiła odpowiednio: 4,1 proc. w 2019 r., 3,6 proc. w 2020 r. i 3,1 proc. w 2021 r. W najnowszym raporcie ankietowani analitycy podnieśli więc swoje szacunki w górę.

Paweł Szałamacha, były minister finansów, obecnie członek zarządu NBP, spytany przez „Codzienną” o powód podniesienia prognozy PKB w analizie banku centralnego, odpowiedział, że wpłynął na to rozwój sytuacji w pierwszych dwóch kwartałach br., który pokazuje, że wzrost PKB będzie wyższy. – Nasze pierwsze prognozy były ostrożne, formułowane jeszcze przed wprowadzeniem przez rząd impulsów stymulacyjnych w postaci nowych programów socjalnych, dlatego w obecnej korekcie nie dopatrywałbym się jakichś sensacji – wyjaśnił Szałamacha.

– Korygując w górę nasze wcześniejsze szacunki, nie odbiegamy od innych instytucji. Podobnie jak one uwzględniliśmy nowe pakiety stymulujące gospodarkę, ogłoszone w ostatnich miesiącach przez rząd. Podnieśliśmy też nasze prognozy na rok przyszły i jeszcze następny, bo choć polska gospodarka spowalnia, to jednak rozwija się wciąż szybciej, niż wcześniej wszyscy zakładali – dodał były minister.

O opinię w tej sprawie poprosiliśmy też politologa i komentatora Tomasza Teluka. – Polska gospodarka ma się dobrze, należymy do kilku krajów w Europie, których rozwój jest stabilny. Studziłbym jednak optymizm, bo ten rozwój jest spowodowany popytem wewnętrznym. Nie wynika z poprawy funkcjonowania przedsiębiorstw, z ich większej innowacyjności, ale z tego, że Polacy mają w portfelach więcej pieniędzy i po prostu je wydają – powiedział „Codziennej” ekspert.

Dodał, że pewien wpływ na nasz rozwój mają tez inwestycje, których udział w podtrzymywaniu gospodarczej koniunktury rośnie. – Cieszy, że firmy, mimo wysokich kosztów pracy, zwiększają inwestycyjne wydatki – podsumował Teluk.

 

Autor: Jan Kamieniecki

Powrót

© FORUM S.A