​Pracownicy ArcelorMittal chcą włączenia pieca

numer 2376 - 12.07.2019 ▶ Gospodarka

HUTNICTWO Związkowcy z ArcelorMittal Poland wzywają do ponownego włączenia wielkiego pieca i stalowni w krakowskiej hucie koncernu. Zarząd odpowiada, że stanie się tak, jeśli w kolejnych miesiącach warunki rynkowe ulegną poprawie i zostanie przywrócona równowaga pomiędzy podażą i popytem oraz równe warunki konkurowania.

Dwa miesiące temu spółka ogłosiła, że od września planuje tymczasowe wstrzymanie pracy części surowcowej. Jej prezes, Geert Ver­beeck, okres zamknięcia określił na miesiące lub kwartały. Jednocześnie zapewnił, że nie zwolni ponad tysiąca zatrudnionych pracowników, ale zostaną oni przesunięci do innych zakładów koncernu lub do prac, które wykonują firmy zewnętrzne. Część załogi ma otrzymywać postojowe, czyli obniżone pensje.

Obecnie przedstawiciele firmy przypominają o wielu trudnościach, które przeżywa przemysł stalowy. W ich ocenie mają one zarówno charakter globalny, jak i regionalny oraz lokalny. – Mamy do czynienia ze spowolnieniem w światowym handlu, które mocno odbija się na sektorze stalowym w Europie – powiedziała rzeczniczka koncernu Sylwia Winiarek. Według Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Stali globalna nadwyżka mocy produkcyjnych w hutnictwie wynosi obecnie 425 mln ton.

Tymczasem związkowcy twierdzą, że od czasu ogłoszenia decyzji o czasowym wyłączeniu części zakładu zmieniły się zewnętrzne warunki funkcjonowania huty. Chodzi m.in. o przyjęcie przez rząd projektu ustawy o rekompensatach dla przemysłów energochłonnych – ze wsparcia w tym zakresie skorzystają zakłady należące do ArcelorMittal. Według związków powinno to prowadzić do zmiany decyzji koncernu.

Spółka twierdzi jednak, że rekompensaty będą wsparciem dla branży, ale to działanie lokalne, a sektorowi hutniczemu potrzeba rozwiązań na poziomie europejskim. – Dotyczy to szczególnie wzmocnienia ochrony rynku przed nieuczciwym importem z krajów trzecich oraz europejskiego systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2 – powiedziała Winiarek.

Na razie koncern zapewnia o optymalizacji struktury zatrudnienia poprzez zawieszenie rekrutacji zewnętrznej oraz przesunięcia pracowników na inne stanowiska wewnątrz firmy. Jednak w ocenie związków brak informacji o terminie przywrócenia pełni produkcji oraz niejasna przyszłość pracowników powodują narastanie frustracji wśród załogi. Dlatego zapowiadają, że jeżeli w ciągu dwóch tygodni nie otrzymają satysfakcjonującej odpowiedzi na przesłane do prezesa pytania, to będą zmuszeni do podjęcia akcji protestacyjnej.

 

Autor: Paweł Woźniak

Powrót

© FORUM S.A