Zemsta na polskim rządzie w PE

numer 2376 - 12.07.2019 ▶ Świat

W tajnym głosowaniu na przewodniczącego komisji zatrudnienia Parlamentu Europejskiego odrzucono kandydaturę byłej polskiej premier Beaty Szydło. – To kontynuacja zemsty za zablokowanie kandydatury Fransa Timmermansa na przewodniczącego Komisji Europejskiej – mówi „Codziennej” Ryszard Czarnecki.

W środę dokonywano wyborów przewodniczących i wiceprzewodniczących komisji Parlamentu Europejskiego. Kandydatem frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów na stanowisko przewodniczącego komisji budżetowej był Belg Johan Van Overtveldt z Nowego Sojuszu Flamandzkiego. Z kolei kandydatką EKR na przewodniczącą komisji zatrudnienia i spraw socjalnych była europoseł PiS Beata Szydło. Jak się później okazało, przeciwko kandydaturze byłej premier Polski powstała koalicja zrzeszającą kilka frakcji. Wśród nich byli

m.in. europosłowie Socjalistów i Demokratów (S&D), a także frakcja Zielonych. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami europosłowie z bloku Odnowić Europę, zrzeszającego m.in europosłów z koalicji Renaissance utworzonej przez partię prezydenta Francji Emmanuela Macrona, holenderskiej Partii Ludowej na rzecz Wolności i Demokracji premiera Marka Ruttego czy grupy Belga Guya Verhofstadta, również głosowali przeciw kandydaturze europoseł PiS.

Jak powiedziało PAP źródło z frakcji Zielonych, głównym powodem miało być stanowisko premier Szydło ws. praw podstawowych, praworządności i LGBT+. Premier Beata Szydło ostro krytykowała też politykę UE dotyczącą imigracji w 2015 r.

Zdaniem byłego wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego Ryszarda Czarneckiego niezagłosowanie za kandydaturą Beaty Szydło na przewodniczącą komisji zatrudnienia jest kontynuacją zemsty za zablokowanie kandydatury Fransa Timmermansa na przewodniczącego Komisji Europejskiej przez sojusz państw Grupy Wyszehradzkiej oraz Litwy, Estonii i Włoch. – To swoisty polityczny rewanżyzm, który generuje jeszcze większe podziały w Europie – wskazuje europoseł PiS.

To nie pierwsze złamanie ustaleń między frakcjami parlamentarnymi co do podziału stanowisk zgodnie z metodą D’Hondta. W ubiegłotygodniowym głosowaniu mimo wcześniejszych ustaleń na stanowisko wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego nie wybrano prof. Zdzisława Krasnodębskiego.

Nie wszystkie jednak kandydatury polityków Prawa i Sprawiedliwości zostały zablokowane przez socjalistów, liberałów czy Zielonych. W środę Witold Waszczykowski został wybrany na wiceprzewodniczącego komisji spraw zagranicznych. Z kolei Ryszard Czarnecki objął funkcję trzeciego wiceprzewodniczącego komisji petycji.

Autor: Paweł Kryszczak

Powrót

© FORUM S.A