Reparacje dla Grecji tak, dla Polski nie

numer 2376 - 12.07.2019 ▶ Świat

NIEMCY Stanowisko niemieckiego rządu w sprawie reparacji dla Grecji zostało podane w wątpliwość przez ekspertyzę Bundestagu. Jej autorzy stoją jednak na stanowisku, że Polsce reparacje się nie należą.

Prawnicy Bundestagu w ekspertyzie, o której sporządzenie zwrócili się posłowie partii Die Linke i do której dotarła agencja DPA, przekonują, że stanowisko niemieckiego rządu odrzucające temat reparacji jest uzasadnione z punktu widzenia prawa międzynarodowego, ale w żadnym razie nie jest obligatoryjne. Ich zdaniem kwestią odszkodowań dla Grecji powinien się zająć Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze, i to on powinien wydać wiążące orzeczenie.

Do tego potrzebna jest jednak zgoda rządu w Berlinie, ponieważ przedmiotem sporu są wydarzenia sprzed ponad 70 lat. W zeszłym miesiącu wiceszef niemieckiego MSZ Niels Annen wykluczył taką możliwość i stwierdził, że sprawa reparacji zarówno w kontekście Grecji, jak i Polski jest zamknięta. Berlin przypomina o porozumieniu z 1960 r., gdy ówczesna RFN wypłaciła Grecji zadośćuczynienie w wysokości 115 mln marek zachodnioniemieckich. Umowa zawierała dodatkowo klauzulę, że wszystkie roszczenia uznaje się za zaspokojone.

Eksperci Bundestagu uważają też, że Polska, w przeciwieństwie do Greków, nie ma prawa poruszać tego tematu, gdyż PRL zrezygnowała z reparacji w 1953 r. i 1970 r. Strona polska stoi jednak na stanowisku, że była to decyzja wymuszona przez Związek Sowiecki, a tym samym akt pozbawiony mocy prawnej.

Szef parlamentarnego zespołu ds. reparacji wojennych Arkadiusz Mularczyk zdecydowanie skrytykował na Twitterze ekspertyzę Bundestagu. „Niemcy dzielą zbrodnie wojenne na popełnione podczas II wojny światowej w Grecji, za które mogą zapłacić reparacje, i zbrodnie popełnione w Polsce, za które nie muszą już płacić, bo komuniści się ich rzekomo zrzekli. Ta opinia wiele mówi o niemieckiej praworządności” – napisał Arkadiusz Mularczyk.

W rozmowie z PAP Mularczyk ocenił, że Niemcy próbują wbić klin między Polskę i Grecję. – Ta ekspertyza dzieli ofiary drugiej wojny światowej. Rzeczpospolita Polska i Grecja poniosły wielkie straty, ale straty polskie były znacznie większe. Trudno je dokładnie określić, ale ja bym ocenił, że były wielokrotnie większe niż straty greckie – podkreślił poseł. Zaznaczył przy tym, że w obu krajach Niemcy dopuścili się zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości, co nie ulega przedawnieniu.

 

Autor: Aleksander Kłos

Powrót

© FORUM S.A