Osobno, a jednak razem

numer 2404 - 14.08.2019 ▶ Polska

Wciąż trudno przewidzieć, jak będzie wyglądał start ugrupowań opozycyjnych w wyborach do Senatu. W ostatnim czasie wszystko wskazywało na to, że każdy z trzech bloków pójdzie do nich osobno. Okazuje się jednak, że nie jest to przesądzone. Jednak czasu dla opozycji na podjęcie decyzji jest coraz mniej.

Włodzimierz Czarzasty, Robert Biedroń i Adrian Zandberg poinformowali, że Lewica jest gotowa do wystawienia swoich kandydatów we wszystkich stu okręgach senackich. Stwierdzili jednak przy tym, że chcieliby, aby cała opozycja wystawiła wspólnych kandydatów w wyborach do Senatu. Zaapelowali do pozostałych ugrupowań, by jak najszybciej zawrzeć porozumienie, które ich zdaniem zwiększy szanse na wyborcze zwycięstwo nad Prawem i Sprawiedliwością.

– Jesteśmy po bardzo dobrych rozmowach z PSL i samorządowcami, mam tu na myśli prezydenta Jacka Karnowskiego z Sopotu i Zygmunta Frankiewicza z Gliwic. Czekamy na tego, który nie chce już co prawda wygrać z PiS, ale ma ochotę być liderem opozycji, czyli na wielkiego nieobecnego Grzegorza Schetynę – mówił lider SLD Włodzimierz Czarzasty. – Czasu już nie ma. Jeśli w tym lub przyszłym tygodniu tego nie ustalimy, będzie za późno – wtórował mu Robert Biedroń.

– Zawsze PSL to mówiło i ja to podtrzymuję, to jest stanowisko PSL, że byłoby rzeczą właściwą, aby ze względu na ordynację wyborczą do Senatu opozycja wystawiła po jednym kandydacie w każdym okręgu. PSL się za tym opowiada, jak to będzie finalnie, trudno mi powiedzieć, bo wydaje mi się, że istnieje pewien spór między Platformą a Lewicą ze względu na to, że część działaczy Lewicy zdecydowała się wystartować z list Platformy – mówił „Codziennej” senator PSL Jan Filip Libicki.

Nieco mniej optymistycznie patrzy na sprawę poseł ludowców Marek Sawicki. – Ja tę propozycję słyszę tak naprawdę od prawie pół roku, to nie jest propozycja nowa. Jeśli Lewica coś proponuje, to niech sobie proponuje, ja się na tym nie znam, nie układam list. Na litość boską, jak mam odpowiadać panu na propozycje Lewicy w sprawie Senatu, kiedy są już dwa komitety, i nasz prawie zarejestrowany?! Niech oni się wreszcie obudzą, czas najwyższy! Oni proponują coś, co było proponowane przez prezesa Kosniaka-Kamysza w styczniu – stwierdził.

Pojawiały się także pogłoski dotyczące tego, że ugrupowania opozycyjne są gotowe poprzeć kandydaturę byłego senatora Prawa i Sprawiedliwości Stanisława Koguta. Postanowiliśmy zapytać go o to, czy zamierza wystartować w wyścigu o fotel senatora. – Jeszcze się nad tym nie zastanawiałem – oświadczył. Zdementował także informacje dotyczące tego, że ktokolwiek z opozycji kontaktował się z nim w tej sprawie.

Do pomysłu wspólnego startu opozycji w rozmowie z „Codzienną” odniósł się senator Prawa i Sprawiedliwości Artur Warzocha. – Moim zdaniem jest to przykład nieuczciwego podejścia do wyborców. Idą odrębnymi blokami w wyborach do Sejmu, podkreślają, że podzielili się dlatego, że między nimi występują zasadnicze różnice programowe. A teraz różnice programowe w starciu w wyborach do Senatu nie mają żadnego znaczenia? Chodzi im tylko o władzę. Wracają do tezy, którą postawił Jarosław Kurski na jednym ze spotkań, że trzeba się połączyć tylko po to, żeby zablokować ewentualną wygraną Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do Sejmu, a potem trzeba zwyciężyć w wyborach prezydenckich i wtedy PiS nie będzie mogło rządzić. Czysta socjotechnika, manipulacja i mydlenie oczu wyborcom. Uważam, że po prostu brakuje im odwagi. Gdyby uczciwie traktowali wyborców, toby do tego boju poszli śmiało. To, co robią, świadczy o ich tchórzostwie – kwituje polityk PiS.

Autor: Adrian Siwek

Powrót

© FORUM S.A