Rosja zwiększa wpływy w obszarze Morza Kaspijskiego

numer 2404 - 14.08.2019 ▶ Świat

Przedstawiciele pięciu państw mających dostęp do Morza Kaspijskiego spotkali się w pobliżu turkmeńskiej Turkmenbaszy, aby dyskutować o podziale bogactw tego największego jeziora na świecie. – Morze Kaspijskie jest strategiczne dla Rosji nie tylko ze względu na surowce naturalne, lecz także możliwość realizacji interesów Rosji w odniesieniu do innych państw leżących nad tym akwenem – mówi Arkadiusz Legieć z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM).

Podczas pierwszego Kaspijskiego Forum Ekonomicznego (CEF) odbywającego się w ośrodku turystycznym Azawa pod miastem Turkmenbasza w Turkmenistanie omawiane były kwestie dotyczące usprawnienia handlu oraz zwiększenia inwestycji, m.in. w sektorach energetycznym, wydobywczym i infrastrukturalnym, między państwami brzegowymi.

Konwencję ramową o statusie prawnym akwenu przywódcy pięciu państw brzegowych (Rosja, Iran, Kazachstan, Azerbejdżan i Turkmenistan) przyjęli dopiero w sierpniu ub.r. na szczycie kaspijskim w kazachskim Aktau. Dokument wprowadza zakaz obecności w akwenie sił zbrojnych państw niebędących stronami konwencji. – Jest to zapis kluczowy i jego wejście w życie daje szerszą możliwość użycia sił zbrojnych przez Rosję – zauważa Legieć.

Według postanowień układu z Aktau większość wód ma pozostać we wspólnym użytkowaniu, a głównym czynnikiem, kształtującym wielkość stref interesów ekonomicznych, jest linia brzegowa. Co więcej, według umowy o gazociągach i ropociągach mają decydować państwa, do których należą sektory dna Morza Kaspijskiego. Jak zauważa w rozmowie z „Codzienną” Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl, konwencja ramowa z Aktau otwiera drogę do budowy Gazociągu Transkaspijskiego wspieranego przez Komisję Europejską. Dzięki niemu gaz turkmeński będzie mógł, za pośrednictwem Azerbejdżanu, trafiać na rynki Zachodnie, w tym do UE. Projekt ten niekoniecznie musi się jednak udać. – Wynika to m.in. z działalności Rosji, która stara się wciągnąć do współpracy gospodarczej Turkmenistan, aby gaz z tego państwa nie trafiał do Unii – zauważa Jakóbik. Ponadto wciąż nie doszło do porozumienia ws. rozgraniczenia koncesji na wydobycia ropy i gazu na Morzu Kaspijskim. – W konwencji z Aktau wpisano również kwestie dotyczące norm środowiskowych, co umożliwiłoby, ze względu na kwestie przyrodnicze, zablokowanie rurociągu – zauważa z kolei ekspert PISM.

Autor: Paweł Kryszczak

Powrót

© FORUM S.A