Johnson zapowiada rozprawę z przestępcami

numer 2404 - 14.08.2019 ▶ Świat

LONDYN Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson postanowił stawić czoła fali przemocy w kraju. Zapowiedział etaty dla nowych policjantów i rozszerzenie kontrowersyjnych uprawnień policji.

Noszenie przy sobie noża bez istotnego powodu jest w Wielkiej Brytanii całkowicie nielegalne i może się wiązać z poważnymi problemami z prawem. Mimo to Brytyjczycy coraz częściej są ofiarami przestępstw z ich użyciem. Niektórzy mówią już wręcz, że to epidemia.

„Mamy przestępstwa z użyciem noży na poziomie najwyższym od 1946 r. Widzimy ich wzrost wśród młodych ludzi o 34 proc. w ciągu ostatnich pięciu lat. Ogółem liczba przestępstw z użyciem noży w tym okresie wzrosła o 82 proc.” – napisał Johnson w felietonie w „Daily Mail”.

Receptą na to ma być zatrudnienie 20 tys. nowych policjantów w ciągu trzech najbliższych lat. Dodatkowo rząd chce utworzyć 10 tys. nowych miejsc w placówkach karnych. Zamierza również skończyć z procederem wypuszczania z więzień przestępców przed czasem – od teraz każde skrócenie zasądzonego wyroku będzie bardzo dokładnie analizowane.

Największą zmianą będzie jednak powrót do praktyki znanej jako „zatrzymaj i przeszukaj”. Polega ona na tym, że policjant może zatrzymać dowolną osobę, która wyda mu się podejrzana, nawet jeśli nie popełnia żadnego przestępstwa, i dokonać jej przeszukania. To uprawnienie policji zostało ograniczone przez rząd Theresy May pod naciskiem lewicowych organizacji. Argumentowały bowiem, że jest ono z natury rasistowskie, gdyż policjanci najczęściej zatrzymywali i przeszukiwali czarnoskórych i muzułmanów.

„Musimy być twardzi wobec przestępczości, a to oznacza, że musimy być twardzi wobec przestępców. Chcę, żeby to przestępcy się bali, a nie społeczeństwo” – napisał Johnson. Premier przyznaje, że zdaje sobie sprawę, iż „lewicowi kryminolodzy” będą przeciw. „Wiem także, że najbardziej docenią to rodzice dzieciaków, które są tak głupie, że wychodzą na ulice z nożami, narażając nie tylko życie innych, lecz także swoje” – dodał.

Zdaniem niektórych komentatorów zapowiedzi Johnsona mają drugie dno. Są rzekomo początkiem kampanii wyborczej Partii Konserwatywnej. Wiele osób uważa bowiem, że istnieją przesłanki – jak anulowanie urlopów doradców czy większa liczba spotkań z wyborcami – że rząd Johnsona, chcąc zwalczyć brexitowski impas, zorganizuje jesienią kolejne przyspieszone wybory.

 

Autor: Wiktor Młynarz

Powrót

© FORUM S.A