​Dywidenda uderzyła w indeks

numer 2404 - 14.08.2019 ▶ Gospodarka

GIEŁDA Poniedziałkowa katastrofa w Argentynie ściągnęła w dół światowe indeksy. Dywidenda PZU wpłynęła na rynek w Warszawie. Europa na minusie z silnym ruchem po publikacji niemieckich danych. Na GPW lepiej w segmencie średnich firm.

Poniedziałek na europejskich parkietach zaczął się dobrze. Niestety był to jedynie chwilowy impuls, potem indeksy zaczęły tracić. W południe WIG20 spadał o 0,3 proc., by potem zacząć zniżkować znacznie wyraźniej i zamknąć dzień spadkiem o 0,8 proc. Ponad 0,4 proc. stracił indeks mWIG40, a w grupie 30 największych spółek czerwony kolor widoczny był dla 20 z nich. Katastrofalnie zakończyły się notowania JSW tracącej ponad 7 proc. i notującej trzyletnie minimum. KGHM stracił ponad 3 proc., schodząc poniżej 80 zł, co także oznaczało wieloletnie minimum. Bilans Europy to także przewaga koloru czerwonego, ale tu spadki były zdecydowanie mniejsze i indeks Euro Stoxx 50 stracił 0,22 proc.

Niestety fatalnie wyglądała także sytuacja w Nowym Jorku. Indeks DJIA zniżkował prawie 1,5 proc., schodząc ponownie poniżej 26 tys. pkt z kompletem 30 spółek na minusie. Także drugi parkiet zakończył dzień spadkami przekraczającymi poziom 1 proc. Katastrofa wydarzyła się w Argentynie, gdzie indeks Merval stracił ponad 30 proc.!

Duże obniżki w USA i argentyńska katastrofa nie były dobrym sygnałem dla wracającego do gry Tokio. Indeks Nikkei zamknął dzień spadkiem o ponad 1,2 proc., a czerwony kolor widoczny był prawie dla 90 proc. spółek tworzących indeks.

Obniżki nie ominęły także innych azjatyckich parkietów. W Hongkongu, którym co jakiś czas wstrząsają polityczne niepokoje, indeks HSI znalazł się na najniższym poziomie od stycznia – stracił ponad 2,1 proc. i zszedł do poziomu 25 300 pkt. Wskaźnik KOSPI zniżkował ponad 0,8 proc. To wszystko, wraz z brakiem danych ekonomicznych, nie było dobrym prognostykiem dla naszego kontynentu.

WIG20 dzień rozpoczął bardzo słabo i po kwadransie tracił ponad 0,6 proc., schodząc poniżej bariery 2100 pkt, a to niestety oznaczało, że od rocznego minimum dystans jest mniejszy niż 10 pkt. Warto jednak pamiętać, że wpływ na taki obraz miała dywidenda PZU (2,8 zł), bo indeks całego rynku WIG notował symboliczny wzrost pomimo spadku wskaźnika średnich firm.

Europa dzień także rozpoczęła na minusie i po 30 minutach handlu DAX30 i CAC40 traciły po 0,4 proc., a większe osłabienie widoczne było w Mediolanie, gdzie zaledwie 0,7 proc. dzieliło indeks od spadku poniżej granicy 20 tys. pkt.

O godz. 10 WIG20 pozostawał na minusie, ale prezentował się lepiej, zniżkując ok. 0,5 proc. Wynik indeksu był jednak poniżej 2100 pkt, a mocny spadek notowały walory Orange zniżkujące prawie 3 proc. PKO BP po opublikowaniu raportu za I półrocze notował wzrost jedynie o 0,3 proc. Europa po godzinie gry także nie prezentowała pozytywnego obrazu. Główne indeksy nieznacznie osłabły, co wskazywało, że o zmianę trendu może być trudno. Coraz gorzej było w Mediolanie, gdzie Mibtel zniżkował prawie 0,8 proc.

O godz. 10.30 inwestorzy otrzymali dane z brytyjskiego rynku pracy. Nieznacznie wzrosło bezrobocie, ale w lipcu spadła liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Trudno jednak było zauważyć wpływ danych nawet na brytyjskie notowania.

WIG20 pomimo dywidendowego obciążenia po 90 minutach znalazł się tylko na niewielkim minusie, a spory w tym udział miały KGHM i PKN Orlen drożejący o prawie 3 proc. Umocniło to także indeksy obu sektorów, których wzrosty przekroczyły poziom 1,5 proc. Dobrze prezentowały się banki zyskujące 0,5 proc.

Po godz. 11 Europa otrzymała odczyt niemieckiego wskaźnika ZEW. Indeks, który bardzo rozczarował, notując wynikiem -44,1 pkt najsłabszy odczyt od ponad siedmiu lat, zmienił sytuację na rynku. Ta i tak nie była wcześniej zbyt dobra, lecz po publikacji indeksy rozpoczęły szybki marsz na południe. O godz. 11.30 DAX30 tracił już ponad 0,9 proc., co było najwyższą wartością na kontynencie. Na minusie były wszystkie parkiety. Przed południem Euro Stoxx spadł poniżej 3300 pkt.

WIG20 do godz. 11 trzymał się całkiem nieźle, dając nawet nadzieję na zielony kolor. Potem zgodnie z europejskim trendem indeks wyraźnie osłabł. WIG prezentował się oczywiście lepiej, na co wpływ miała nie tylko dywidenda, lecz także niewielki wzrost w drugim segmencie. W giełdowej elicie najlepiej prezentowały się walory Orlenu oraz sektora górniczego. Niepokoić mogła niska aktywność, bo obroty po trzech godzinach były niewiele wyższe niż 200 mln zł. Największe, tylko nieznacznie przekraczające 20 mln zł, notowały PZU i PKN.

Autor: Rafał Grodowski

Powrót

© FORUM S.A