Straż graniczna zakończyła blokadę

numer 2429 - 11.09.2019 ▶ Polska

PROTEST Aktywiści Greenpeace’u próbowali zablokować wpływający do portu statek przewożący węgiel z Mozambiku. Przez kilka godzin ignorowali wezwania do zakończenia protestu, zmuszając Straż Graniczną do interwencji.

Jak zwykle w takich sytuacjach transport węgla do portu w Gdańsku blokowało międzynarodowe towarzystwo. „W wyniku interwencji funkcjonariuszy Morskiego Oddziału Straży Granicznej, przeprowadzonej 9–10 września na statku Greenpeace, wylegitymowano 22 osoby, spośród których dwie zatrzymano. Zatrzymany został kapitan jednostki (obywatel Hiszpanii) oraz jedna z działaczek organizacji (obywatelka Austrii)” – poinformowała Straż Graniczna. Taka taktyka zawsze ułatwia wyciąganie ludzi z aresztów poprzez m.in. wykorzystanie ambasad i nacisku międzynarodowego. „Decyzję o interwencji podjęto po wielokrotnej odmowie kapitana statku na wpuszczenie ekipy kontrolnej SG na pokład i dobrowolne poddanie się kontroli. Wcześniej działacze organizacji na pontonach blokowali wejście do gdańskiego portu masowcowi z węglem, który był eskortowany przez jednostkę Straży Granicznej. Osobom zatrzymanym zarzucono naruszenie przepisów bezpieczeństwa żeglugi i ustawy o Straży Granicznej” – poinformowała Straż Graniczna.

Aktywiści Greenpeace’u

skarżą się jednak na brutalność służb. Zwracają uwagę, że ich statek „Rainbow Warrior” („Tęczowy Wojownik”) przypłynął, aby przeprowadzić pokojowy protest. – Chcielibyśmy, aby polskie władze działały tak szybko i zdecydowanie w sprawie kryzysu klimatycznego, jak to robią, tłumiąc pokojowe protesty. Obrońcy klimatu zwrócili uwagę na absurdy polityki energetycznej Polski. W imię obrony interesów lobby węglowego nasz rząd nie chroni klimatu i nie inwestuje w polskie, odnawialne źródła energii – powiedział Marek Józefiak, koordynator kampanii Klimat i Energia w Greenpeace Polska. Aktywiści grzeją temat Straży Granicznej, ale jeszcze nie zajęli się rurą ze ściekami płynącymi do Wisły. Greenpeace pytany o to przez dziennikarzy uznał, że właściwe służby monitorują sprawę, a ich rola w zdarzeniu jest żadna.

 

Autor: Jacek Liziniewicz

Powrót

© FORUM S.A