Gabinet cieni bez Kidawy-Błońskiej

numer 2429 - 11.09.2019 ▶ Polska

Kandydatem Koalicji Obywatelskiej na premiera ma być Małgorzata Kidawa-Błońska. Tymczasem w internecie nadal wisi strona opisująca gabinet cieni opozycji, w którym miejsce polityk nadal zajmuje Grzegorz Schetyna. Gdyby rząd miał wyglądać jak ten zaplanowany, to znalazłoby się w nim miejsce m.in. dla Stanisława Gawłowskiego, Sławomira Neumanna i Krzysztofa Brejzy.

Gabinet cieni Platformy Obywatelskiej powstał w 2016 r. Od tamtej pory co jakiś czas odbywają się spotkania polityków opozycji w ramach narad gabinetów. Strona internetowa Gabinetcieni.org informuje, że ostatnie spotkanie odbyło się 16 lipca. Najciekawszy jest jednak skład osobowy przyszłego rządu opozycji. Nie ma w nim miejsca dla Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i to nie tylko na stanowisku szefowej rządu, ale nawet jakiegokolwiek resortu. Wiceszefową gabinetu jest za to Ewa Kopacz, która od maja jest już europosłanką KE. Co ciekawe, w gabinecie cieni znalazło się również miejsce dla oskarżonego o korupcję Stanisława Gawłowskiego. Przypomnijmy, polityk usłyszał pięć zarzutów, w tym trzy o charakterze korupcyjnym. Miał on przyjąć co najmniej 175 tys. zł łapówki w gotówce, a także dwa zegarki warte blisko 25 tys. zł. Zarzuty dotyczą okresu, gdy sprawował funkcję wiceministra ochrony środowiska w rządach PO-PSL. Może ugrupowanie wyciągnęło wnioski, bo w gabinecie cieni przysługuje mu miejsce przewodniczącego Stałego Komitetu Rady Ministrów, który nadzoruje wprowadzanie wszystkich ustaw.

To niejedyne kontrowersyjne nazwisko w gabinecie cieni. Ministrem rozwoju i infrastruktury ma być Sławomir Neumann, który ostatnio również ma problemy z CBA za błędne wypełnienie oświadczenia majątkowego. Jego zastępcą ma być Cezary Grabarczyk, który również jest pod okiem śledczych po tym, jak w podejrzanych okolicznościach uzyskał pozwolenie na broń. Oczywiście w gabinecie cieni jest również Krzysztof Brejza. Poseł PO zaangażowany w aferę hejterską w Inowrocławiu w ewentualnym rządzie PO ma być… ministrem sprawiedliwości. Przypomnijmy, że Krzysztof Brejza najgłośniej oburzał się na grupę hejterską, która miała działać w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Gabinet cieni to instytucja zapożyczona wprost z tradycji anglosaskiej. Ma ona kilkusetletnią tradycję i jest tak ugruntowana, że członkowie tego ciała otrzymują nawet uposażenie. W Polsce tradycja formowania gabinetów cieni rozpoczęła się ponad dekadę temu i po raz pierwszy zrobiła to Platforma Obywatelska w opozycji do rządu PiS. Wtedy na czele alternatywnego rządu stał Jan Rokita.

Autor: Jacek Liziniewicz

Powrót

© FORUM S.A