Rosjanie straszą blokadą Baltic Pipe

numer 2429 - 11.09.2019 ▶ Gospodarka

Aleksander Frołow, wicedyrektor rosyjskiego Instytutu Państwowej Energetyki, powiedział, że Polska może „napotkać pewne trudności” przy krzyżowaniu Baltic Pipe z gazociągiem Nord Stream 2. Słowa Rosjanina potwierdzają obawy, że rosyjski projekt może zostać wykorzystany do celów politycznych.

Informacje o możliwych trudnościach, jakie mogą robić Rosjanie przy budowie polsko-duńskiego gazociągu Baltic Pipe, pojawiały się już wcześniej. Miałby to być rewanż za problemy, jakie napotkała budowa Nord Streamu 2. Rosjanie uważają, że są one wynikiem celowych działań Danii i Polski, które są przeciwne rosyjskiej inwestycji.

Wspomniany Frołow w rozmowie z agencją BaltNews skrytykował projekt gazociągu Baltic Pipe, twierdząc, że nie ma on ekonomicznego uzasadnienia. – Norwegia nie będzie w stanie zapewnić gazu Polsce w ilości pozwalającej jej porzucić dostawy z Rosji – stwierdził, choć wiadomo już, że polskie PGNiG zarezerwowało 8,2 z 10 mld m sześc. przepustowości polsko-duńskiego gazociągu.

Wiceszef rosyjskiego Instytutu Państwowej Energetyki uważa, że budowa Baltic Pipe jest jedynie objawem dążenia władz polskich do „gazowej wielkości”. – Polska znana jest z krytyki projektu Nord Stream 2, ale niewykluczone, że napotka trudności przy krzyżowaniu Baltic Pipe z rosyjskim gazociągiem – powiedział Frołow.

Pretekstem do zaszkodzenia polsko-duńskiemu projektowi mogłyby być kwestie techniczne. Rosjanie mogą bowiem przedłużać konsultacje związane z faktem krzyżowania się gazociągów Baltic Pipe oraz Nord Stream i Nord Stream 2. Konsultacje będą okazją, by odegrać się za przedłużające się procedury z uzyskaniem zgody Danii na przebieg Nord Streamu 2 przez jej wody terytorialne.

– Problemy związane z budową Baltic Pipe mogą być wywołane nie tylko przez Federację Rosyjską, lecz także Niemcy i Holandię, które są finansowymi partnerami projektu Nord Stream 2 i są niezadowolone z zachowania Polski oraz innych krajów sprzeciwiających się temu projektowi – stwierdził Frołow.

Zdaniem Wojciecha Jakóbika z portalu BiznesAlert.pl ryzyko zablokowania Baltic Pipe poprzez brak zgody na krzyżowanie się z Nord Streamem 2 jest jednak dużo mniejsze, niż sugeruje Frołow. – Takie rozstrzygnięcie byłoby precedensem rzucającym cień na gazową współpracę z Rosjanami. Zaszkodziłoby także wizerunkowi Niemiec. Prawdopodobieństwo zakłóceń jest dużo mniejsze, gdy weźmiemy pod uwagę, że w projekt Baltic Pipe są zaangażowani Duńczycy i Norwedzy – podsumowuje Jakóbik.

(BiznesAlert.pl)

Autor: Jan Kamieniecki

Powrót

© FORUM S.A