Kolejna strata wojenna wróciła do polskich zbiorów

numer 2429 - 11.09.2019 ▶ Kultura

SUKCES To jest nasz warszawski Bellotto – mówił o Marcinie Zaleskim dyrektor MNW prof. Jerzy Miziołek. Zaginiony w czasie II wojny światowej obraz „Wnętrze Katedry w Mediolanie” autorstwa tego wybitnego polskiego malarza wedutysty trafił w poniedziałek do Muzeum Narodowego w Warszawie. Stało się to dzięki staraniom Ministerstwa Kultury i przy wsparciu Stowarzyszenia „Przyjaciele MNW”.

Oprócz podziękowań i podkreślenia profesjonalnych działań instytucji działających na rzecz odzyskiwania dzieł sztuki trzeba powiedzieć o czymś, co jest niezmiernie smutne. Ponad pół miliona dzieł sztuki, zabytków w czasie II wojny światowej zostało zniszczonych albo po prostu ukradzionych, głównie przez naszych sąsiadów. 63 tys. obiektów liczy nasza baza zidentyfikowanych dzieł sztuki, których poszukujemy, a mniej więcej 14 tys. jest zobrazowanych – bo niestety nie ma dokumentacji fotograficznej, ale jest opis – podkreślił podczas uroczystości minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński. Dodał, że obecnie jest prowadzonych ok. 80 wniosków restytucyjnych, więc „możemy spodziewać się kolejnych sukcesów”.

Obraz Zaleskiego zaginął w czasie II wojny światowej. Najprawdopodobniej znajdował się w Muzeum Narodowym do wybuchu Powstania Warszawskiego w 1944 r. Po jego upadku wiele ze znajdujących się jeszcze w obrębie miasta zbiorów padło ofiarą grabieży, szabru lub uległo zniszczeniu, inne wywieziono. Losy dzieła Zaleskiego były nieznane do stycznia 2018 r., kiedy to MKiDN zostało poinformowane, że obraz jest zdeponowany w domu aukcyjnym Dorotheum w Wiedniu. Działania ministerstwa zmierzające do jego odzyskania wsparło Stowarzyszenie „Przyjaciele MNW”, które skupia społeczność zaangażowaną w życie Muzeum Narodowego w Warszawie – inicjuje i realizuje projekty popularyzujące placówkę oraz zbiera fundusze na wspieranie działalności programowej tej instytucji i jej oddziałów.

„Wnętrze Katedry w Mediolanie” jest dziełem artysty uznawanego za najwybitniejszego polskiego wedutystę (malarz miejskich krajobrazów) XIX w. Zaleski pierwszy raz zaprezentował je publicznie na wystawie dzieł sztuk pięknych zorganizowanej w 1838 r. w warszawskim ratuszu. – Ten obraz jest prawdziwą perłą w koronie – zachwyca się pracą Zaleskiego dyrektor MNW prof. Jerzy Miziołek. Jak wyjaśnił podczas poniedziałkowej uroczystości, inne przedstawienia katedry w Mediolanie są późniejsze, ciemne, a ten obraz pokazuje katedrę mediolańską w blasku światła. Prof. Miziołek powiedział też, że odzyskane płótno jest dla niego szczególnie ważnym dziełem sztuki, ponieważ Zaleski jest wielkim artystą warszawskim. – Mamy 40 jego obrazów, tak naprawdę to jest nasz warszawski Bellotto – stwierdził dyrektor MNW.

O dziele Zaleskiego opowiadała również dr hab. Agnieszka Rosales-Rodríguez, kurator Galerii Sztuki XIX Wieku i Zbiorów Sztuki Polskiej do 1914 r. – Płótno charakteryzuje się znakomicie wyrysowaną architekturą z fragmentarycznym ujęciem wnętrza. Obraz wyróżnia się kunsztem zróżnicowanych świateł i refleksów, bogactwem subtelnych półtonów budujących głębię koloru, niezwykłym nastrojem, blaskiem i harmonią – mówiła Rosales-Rodríguez. Znakomite płótno Zaleskiego można od wczoraj zobaczyć w Galerii XIX wieku w Sali Klasycyzmu i Romantyzmu w Muzeum Narodowym w Warszawie. Warto.

 

Autor: Anna Krajkowska

Powrót

© FORUM S.A