Postawili się faworytom

numer 2429 - 11.09.2019 ▶ Sport

Polska przegrała w Szanghaju z Hiszpanią 78:90 w ćwierćfinale mistrzostw świata koszykarzy po bardzo dobrym meczu i zagra o miejsca 5–8. Naszym najbliższym rywalem będzie przegrany z dzisiejszego spotkania Czechy–Australia.

Hiszpania przyjechała do Chin walczyć o medale. Wystarczy rzucić okiem na ich skład, żeby zrozumieć, z kim przyszło nam się mierzyć. Czterech graczy z NBA – fantastyczny rozgrywający Ricky Rubio z Phoenix Suns, Willy Hernangomez z Charlotte Hornets, jego brat Juancho Hernangomez z Denver Nuggets, a przede wszystkim tegoroczny mistrz najlepszej ligi świata – Marc Gasol z Toronto Raptors. Do tego jeszcze gwiazdy Euroligi z Realu Madryt i Barcelony – czołowych zespołów kontynentu – w tym Sergio Llull, który uważany jest za najlepszego koszykarza, który nigdy nie grał w NBA. Całą karierę związał bowiem z Realem. W ekipie z Półwyspu Iberyjskiego jest jeszcze jeden mistrz NBA – trener Sergio Scariolo. Włoch jest bowiem asystentem szkoleniowca Raptors Nicka Nurse’a.

Nikogo nie zdziwiło więc specjalnie zwycięstwo Hiszpanii z Serbią w II rundzie, choć ich rywale uważani byli za głównych faworytów chińskiej impezy. Zresztą Serbowie już pakują się przed powrotem do domu, bo wczoraj przegrali swój ćwierćfinał. Argentyna pokonała ich w Duggan 97:87 i jako pierwsza awansowała do półfinałów. Rywalem Argentyny w półfinale będzie zwycięzca środowego meczu USA–Francja.

Biało-Czerwoni także nie zamierzali się poddać faworyzowanemu rywalowi bez walki. Na szczęście okazało się, że dotkliwa porażka z Argentyną była spowodowana jedynie tym, że już przed tamtym spotkaniem mieliśmy zapewnioną grę w ćwierćfinale. Od początku meczu walczyliśmy z Hiszpanami jak równy z równym, nie dając odskoczyć im na więcej niż kilka punktów. Do przerwy przegrywaliśmy w Szanghaju 41:46. W trzeciej kwarcie Hiszpanie kontrolowali grę. Wygrali ją czterema punktami. W ostatniej kwarcie widzieliśmy zryw Polaków, którzy dogonili Hiszpanów na trzy punkty, ale niestety nie udało się doprowadzić do remisu, choć mieliśmy na to szanse.

Najlepszym naszym graczem był wczoraj Michał Sokołowski. – Nie poddaliśmy się, walczyliśmy i tylko z tego możemy być zadowoleni. Wiedzieliśmy, że nie da się ich zatrzymać, jedynie można ich mocno ograniczyć. Hiszpania to bardzo dobra drużyna, która potwierdziła swoją klasę. Teraz damy z siebie wszystko, żeby zająć piąte miejsce – powiedział Sokołowski.

Polskę czekają jeszcze dwa spotkania. Najpierw zagramy z przegranym z dzisiejszego spotkania Australia–Czechy. Jeśli wygramy, to będziemy walczyć o miejsca 5–6, jeśli natomiast przegramy, to o miejsca 7–8.

Autor: Artur Szczepanik

Powrót

© FORUM S.A