​Drakońska kara dla Ziemkiewicza

numer 2430 - 12.09.2019 ▶ Polska

WYROK Wczoraj w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie zapadł niekorzystny wyrok dla Rafała Ziemkiewicza. Publicysta ma przeprosić Annę Dyrjańską na łamach portalu Onet.pl. „Sąd Apelacyjny w Warszawie postanowił mnie właśnie zrujnować na rzecz koncernu Ringer Axel Springer” – napisał wczoraj Ziemkiewicz.

Sprawa łączy się z odbywającymi się w 2016 r. strajkami feministek. Wtedy Dryjańska protestowała przeciwko „zmuszaniu kobiet do rodzenia zdeformowanych płodów”. W odpowiedzi publicysta stwierdził, że Dryjańska „sama jest zdeformowana, a mimo to matka ją urodziła”. Od tamtego czasu trwa proces. W pierwszej instancji zapadło rozstrzygnięcie pozytywne dla Ziemkiewicza, a sąd odrzucił roszczenia. Inaczej jednak było w apelacji. „Sąd nakazał mi wykupienie upokarzających mnie jako dziennikarza przeprosin na stronie głównej portalu Onet.pl – w żaden sposób się w sprawie niepojawiającego – w formie i wielkości oznaczającej wydatek na rzecz koncernu RASP rzędu kilkudziesięciu, jeśli nie stu kilkudziesięciu tysięcy złotych. Ten horrendalny wyrok wpisuje się w cały ciąg orzeczeń, jakie w ostatnich miesiącach wydał warszawski sąd apelacyjny przeciwko dziennikarzom kojarzonym z obozem rządzącym, będących, w sposób oczywisty dla każdego, kto oceni to bezstronnie, wyrokami politycznymi, mającymi »ukarać« ich za popieranie przeciwnej strony sporu o reformę sądownictwa” – napisał publicysta.

Rafał Ziemkiewicz zapowiada dalszą sądową batalię. „Za komentarz niech wystarczy cytat pewnego znajomego prawnika, który rzekł, że odkąd zaczęła się walka o »wolne sądy«, najbliższy sąd, w którym »pisowiec« może liczyć na sprawiedliwy wyrok, znajduje się w Budapeszcie” – napisał Ziemkiewicz.

 

Autor: Jacek Liziniewicz

Powrót

© FORUM S.A