Biznesmen do kandydata KO na senatora: Oddaj moje pieniądze”

numer 2430 - 12.09.2019 ▶ Polska

Pełnomocnik firmy, która chciała zainwestować w Kołobrzegu kilkadziesiąt milionów złotych, oskarżył publicznie byłego prezydenta tego miasta Janusza Gromka o to, że ten przyjął od niego pieniądze. Gromek twierdzi, że żadnej łapówki nie wziął, ale na razie nie kieruje pozwu do sądu, bo „ma ważniejsze sprawy”.

Janusz Gromek to prominentny działacz zachodniopomorskiej PO. Zasiada on w zarządzie wojewódzkim partii, jest radnym sejmiku, przez trzy kadencje był prezydentem Kołobrzegu z ramienia Platformy Obywatelskiej. To jeden z najbardziej zaufanych ludzi posła Stanisława Gawłowskiego, głównego oskarżonego w aferze melioracyjnej. Gdy oskarżony o korupcję Gawłowski szedł do aresztu, Gromek jeździł z Kołobrzegu – będąc jeszcze urzędującym prezydentem – pod szczecińską prokuraturę protestować w obronie Gawłowskiego. Twierdził, że to śledztwo na polityczne zamówienie.

Teraz Gromka o przejęcie gotówki oskarża mecenas Marek Świerzewski, pełnomocnik warszawskiej firmy TMM Investment Trust. Spółka w 2014 r. kupiła atrakcyjną działkę w dzielnicy uzdrowiskowej Kołobrzego tuż przy promenadzie i amfiteatrze. Spółka wydała na tereny 5,6 mln zł i zamierzała wybudować kompleks uzdrowiskowy za 60 mln zł. Z treści aktu notarialnego wynikało jednak, że ponadhektarową nieruchomość inwestor może zabudować w 25 proc. Tymczasem plan przestrzenny uchwalony przez radę miasta stanowił, że można to uczynić tylko w 15 proc.

We wtorek podczas sesji rady miasta Świerzewski stwierdził, że prezydent Gromek obiecał ten problem rozwiązać na korzyść spółki. – Podpisał pan umowę sprzedaży i wielokrotnie zapewniał pan o sposobie zagospodarowania działki – mówił na sesji Świerzewski. – Usiłując sprzedać tę działkę, przedstawiał pan różne propozycje (…), brał pan pieniądze z budżetu miasta i wziął pan ode mnie. Na koniec oszukał pan mnie, mieszkańców Kołobrzegu i partyjnych kolegów. Panie Gromek, okradł pan swoją partię. Czy taka osoba powinna być senatorem?! Gromek, oddaj mi moje własne, prywatne pieniądze! – krzyczał ostatnio Świerzewski podczas sesji.

Reporter Radia Szczecin zapytał mecenasa Marka Świerzewskiego, o jakie pieniądze chodziło i za co miał je wręczyć prezydentowi Gromkowi. – Są to pieniądze, które dałem prezydentowi Gromkowi na wybory w 2014 r. Miały one wejść do komitetu wyborczego – wyjaśniał biznesmen. – Miałem dostać na to pokwitowanie, a pan prezydent wziął to do własnej kieszeni. Nie chciałbym się jednak dalej nad tym rozwodzić. Złożyłem powiadomienie do prokuratury. Mam na to świadków – twierdzi prawnik.

Janusz Gromek, były prezydent, a dziś kandydat na senatora Koalicji Obywatelskiej, powiedział Radiu Koszalin, że nie przyjął żadnej korzyści majątkowej. – Przez 12 lat mojej prezydentury nie wziąłem żadnej łapówki. W czwartek mam spotkanie z prawnikiem w Szczecinie i będę wtedy wiedział, czy warto tę sprawę rozwijać, czy nie. Mam teraz ważniejsze sprawy związane z kampanią wyborczą. Ten pan nie będzie mnie pouczał czy wybierał, bo o tym zadecydują mieszkańcy – twierdzi polityk KO

W ub.r. miasto Kołobrzeg przegrało z inwestorem spór w wojewódzkim sądzie administracyjnym. Sąd uchylił plan zagospodarowania przestrzennego niekorzystny dla spółki. Firma zapowiada, że wytoczy miastu proces cywilny i będzie domagała się wielomilionowego odszkodowania.

Autor: Tomasz Duklanowski

Powrót

© FORUM S.A