Zło uderza w krzyż

numer 2430 - 12.09.2019 ▶ Wywiad

Sytuacja w Polsce i Kościele staje się niezwykle dynamiczna. Zupełnie inaczej było trzy lata temu, kiedy organizowaliśmy Wielką Pokutę. Dziś mamy wstrząsające wydarzenia: ujawnienie szalenie destrukcyjnego grzechu pedofilii w Kościele, serię profanacji świętych wizerunków i sakramentów, odejście ze stanu kapłańskiego znanych księży, kilka przypadków samobójstw prezbiterów i zakonników… Zło uderza w krzyż. Potrzebujemy wielkiej modlitwy. Na lotnisku Kruszyn pod Włocławkiem może być nawet milion pielgrzymów… – mówi Maciej Bodasiński.

W sobotę 14 września odbędzie się kolejne wydarzenie organizowane przez Waszą fundację Solo Dios Basta. Mam chwilę, by wyrwać Cię z wiru przygotowań. Zmęczony?

O, tak! Bardzo (śmiech). Cały zespół pracuje na pełnych obrotach. Jesteśmy niedużą fundacją, ale kiedy pracujemy nad tak potężnym wydarzeniem jak Polska pod Krzyżem, zapraszamy do współpracy specjalistów od PR, reklamy, mediów społecznościowych. Ta niewielka grupa osób naprawdę ma co robić. Oprócz zadań związanych z komunikacją musimy się zająć organizacją całości – od reżyserii, nagłośnienia, rozstawienia telebimów, koordynacji wspomagających nas wolontariuszy, aż po ustawienie dziesiątek przenośnych toalet. Do tego dochodzi cała biurokracja, zgody, atesty itd. To praca 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. No, może prawie…

Czy wierzysz, że po Wielkiej Pokucie i Różańcu do Granic tłumy przybędą na Waszą kolejną akcję Polska pod Krzyżem?

Rok po Różańcu do Granic dostaliśmy mnóstwo pytań, kiedy znowu będzie różaniec dookoła Polski. Jednak w założeniach naszej fundacji jest tworzenie coraz to nowych wydarzeń. Nie dlatego, że chcemy się popisać kreatywnością, ale dlatego, że sytuacja w Polsce i Kościele staje się niezwykle dynamiczna. Zupełnie inaczej było trzy lata temu, kiedy organizowaliśmy Wielką Pokutę, inaczej dzieje się w Polsce A.D. 2019. Poza tym poznajemy te działania, pytamy, czy są one zgodne z wolą Bożą. To, na co zapraszamy do Włocławka w święto Podwyższenia Krzyża Świętego, jest zupełnie innym wydarzeniem niż dwa poprzednie. Trudno powiedzieć, ilu z nas stawi się na lotnisku Kruszyn, ale liczba osób, które odpowiedziały na wezwanie do Wielkiej Pokuty i potężnej modlitwy różańcowej, była dla nas ogromnym zaskoczeniem, to były rzesze wiernych! Na lotnisku Kruszyn miejsca jest sporo, szacujemy, że może się tam zmieścić nawet milion pielgrzymów.

Skąd pomysł, że taki rodzaj modlitwy jest teraz potrzebny?

W Polsce tylko około 5 proc. młodzieży po bierzmowaniu zostaje w Kościele. Statystycznie mamy największą dynamikę odejścia od wiary w skali światowej! Myśleliśmy o wielkiej modlitwie pod krzyżem już rok temu, ale wtedy to nie był jeszcze czas. No i przyszedł rok 2019, a wraz z nim wstrząsające wydarzenia: ujawnienie szalenie destrukcyjnego grzechu pedofilii w Kościele, seria profanacji świętych wizerunków i sakramentów, odejścia ze stanu kapłańskiego znanych księży, kilka przypadków samobójstw prezbiterów i zakonników… Na domiar złego, w tym coraz smutniejszym krajobrazie Kościoła w Polsce i na świecie pojawiły się płonące kościoły i katedry, które dla nas są znakiem, sygnałem ostrzegawczym. I wreszcie ostatnio piorun uderza w krzyż na Giewoncie, raniąc i zabijając. A w tradycji Kościoła burza i błyskawice to symbole zła. Znak i jego znaczenie – zło uderza w krzyż, od tego uderzenia giną ludzie, ale tym, którzy stoją najbliżej znaku, udaje się przetrwać. W połowie tego roku byliśmy przekonani, że czas na radykalną reakcję. Wiedzieliśmy, że potrzeba potężnej modlitwy pod krzyżem, potrzeba powrotu do początków naszej wiary. Do tego, co najświętsze i najcenniejsze

Pozostało 50% treści.

Wykup prenumeratę Powrót

© FORUM S.A