Słuszna linia

numer 2430 - 12.09.2019 ▶ Motoryzacja

Lata lecą i ani żeśmy się obejrzeli, a od premiery Hyundaia i30 minęło już 36 miesięcy. Koreańska firma stara się utrzymać swój kompakt na topie, choćby przez wprowadzanie nowych wersji wyposażeniowych, nieco usportowionych. Taką próbą jest wprowadzenie w tym roku i30 w wersji N Line. Ten hatchback ma zmieniony przedni pas, a także usportowione wnętrze i trochę przeprojektowane zawieszenie. Po to, by można było prowadzić go w sposób zbliżony do „enki”, czyli sportowej wersji tego auta. Na prawdziwie sportowe osiągi nie pozwala oczywiście „zaledwie” 140-konny silnik – blednie on przy 275-konnej wersji swojego sportowego brata – ale w tym aucie zapewnia kierowcy bardzo przyjemną i bezpieczną jazdę. Auto prowadzi się bardzo stabilnie, nowe zawieszenie daje kierowcy poczucie pewności jazdy, dobrze trzyma się zakrętów. Benzynowy silnik oferuje dobrą kulturę pracy i ponadprzeciętną dynamikę. Spalanie nie jest najmocniejszą stroną auta; 9 l benzyny na 100 km w mieście i przeszło 7 l w trasie to nie są najlepsze wyniki.

W środku wyposażenie wersji jest średnie. Za niemal 100 tys. zł otrzymujemy auto z pełną elektryką, systemami bezpieczeństwa i automatyczną klimatyzacją, ale już bez nawigacji, której dokupienie to koszt 2000 zł. Rozmiar wnętrza pozwala czterem osobom na wygodną nawet najdłuższą podróż. Gorzej z ich bagażami, przedział na walizki oferuje mniej niż 400 l pojemności. Ale jak na kompaktowy hatchback to wcale nie tak mało. Teraz będzie taka uwaga ogólna. Coraz częściej wydaje mi się, że producenci samochodów nabrali przeświadczenia, że w naszym kraju od kilku lat jest eldorado, a Polacy to ludzie bardzo zamożni. Ceny samochodów wersji kompakt podczas ostatnich pięciu lat skoczyły średnio o jakieś 20 tys., biorąc pod uwagę najtańsze wersje. Kiedyś było nie do pomyślenia, żeby za auto takiej klasy jak i30 we wcale nie najlepszej wersji życzyć sobie 96 600 zł. A dzisiaj taką mamy rzeczywistość i Hyundai wcale tu nie odstaje w żadną stronę. Zaprawdę po słusznej linii prowadzi nas nasza władza.

Autor: Igor Szczęsnowicz

Powrót

© FORUM S.A