Poprawimy los rolników

numer 2453 - 09.10.2019 ▶ Wywiad

W przyszłym roku będą nowe negocjacje unijne ws. dopłat dla rolników. Jeśli rząd PiS utrzyma się przy władzy, zrobi wszystko, by te dopłaty wyrównać – mówi Bogdan Pęk.

PiS obiecało niedawno, że będzie zrównanie dopłat dla rolników. Jakie są według Pana na to szanse?

Trzeba w tym miejscu przypomnieć, dlaczego polscy rolnicy uzyskali tak niskie dopłaty. To było w okresie przedakcesyjnym. Dopłaty negocjowali przedstawiciele PSL. Wówczas uzyskali tylko 25 proc. dopłat. To był skandaliczny wynik, w Parlamencie Europejskim śmiano się z nas, że nie potrafiliśmy uzyskać więcej. Dopłaty miały co roku wzrastać o 5 proc., aby po 10 latach wyniosły równowartość 100 proc. W tej chwili te dopłaty są poniżej średniej europejskiej i są prawie dwukrotnie niższe od niemieckich. Obecnie kończy się siedmioletni okres tzw. perspektywy budżetowej UE, w przyszłym roku będą nowe negocjacje i jest jedyna szansa na to, żeby uzyskać co najmniej średnią europejską. Janusz Wojciechowski, który jest ekspertem w tej materii, został wybrany wczoraj na komisarza, a to oznacza, że szanse na uzyskanie wyższych dopłat wzrosły. Myślę, że jeśli rząd PiS utrzyma się przy władzy, zrobi wszystko, by te dopłaty zostały wyrównane.

Czy PSL ma pomysł na polską wieś?

PSL miało świetny pomysł na polską wieś. Rządziło najdłużej ze wszystkich partii politycznych w Polsce – przypominam, że były to dwie kadencje z SLD i dwie kadencje z PO – zdążyło więc ten pomysł zrealizować. Polskie rolnictwo za czasów PSL znalazło się w stanie zapaści. Było to przede wszystkim spowodowane zgodą PSL na haniebne warunki akcesji, wyprzedaż majątku rolnego, przetwórczego, magazynowego i rynków hurtowych

Pozostało 50% treści.

Wykup prenumeratę Powrót

© FORUM S.A