Biedroniowe Radio Erewań

numer 2453 - 09.10.2019 ▶ Polska

WYPADEK Jeszcze wczoraj rano media rozpisywały się o tym, że lider Lewicy Robert Biedroń, będąc świadkiem wypadku, uratował dziecko i kierowcę, a przy okazji ugasił płonący samochód. Jak się jednak okazało, polityk wprawdzie był na miejscu, ale nie był bezpośrednio zaangażowany w akcję. Zdążył jednak zrobić sobie zdjęcie ze strażakami.

„Zdarzenie miało miejsce o godz. 18.40 w Taborze, powiat otwocki (gm. Celestynów). Wtedy to kierujący VW wymusił pierwszeństwo na kierującym TIR‑em, w wyniku czego doszło do zderzenia, a w następstwie do wybuchu ognia. Sprawcą kolizji był policjant. Został ukarany MKK 220 zł/6 pkt” – wyjaśnia nadkomisarz Sylwester Marczak, rzecznik Komendy Stołecznej Policji. – W imieniu policjanta chciałbym bardzo gorąco podziękować osobom, które pomogły zaraz po kolizji. Szczególnie gorąco chciałem podziękować młodej kobiecie, która zaopiekowała się Bartusiem. To ona była pierwszą osobą, która udzieliła pomocy. Dla policjanta zaraz po zdarzeniu najważniejszy był Bartek. Wybiegł on z auta, a następnie uwolnił chłopca z fotelika. Pomocy udzieliła im wspomniana kobieta, która wzięła chłopca na ręce oraz udostępniła swoją gaśnicę policjantowi

Pozostało 50% treści.

Autor: jal

Wykup prenumeratę Powrót

© FORUM S.A