​Polski rząd zawsze stał po stronie frankowiczów

numer 2453 - 09.10.2019 ▶ Gospodarka

FINANSE Niedawny wyrok TSUE bardzo poprawia sytuację frankowiczów w sporach z bankami. Eksperci przekonują jednak, że nie będzie „hurtowych” wyroków obciążających banki, ponieważ polskie prawo zakłada, że każdą sprawę trzeba rozpatrywać indywidualnie.

Jak podkreślił kilka dni temu w Rybniku minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, polski rząd stanął zdecydowanie po stronie frankowiczów, co pomogło unijnemu Trybunałowi w rozstrzygnięciu korzystnym dla zadłużonych we frankach. Przypomnijmy, Trybunał orzekł, że prawo UE nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu umów dotyczących kredytów indeksowanych do franka szwajcarskiego.

– Rząd był stroną postępowania przed TSUE, a jednocześnie był pod dużym naciskiem instytucji bankowych i finansowych, by przygotować stanowisko po stronie banków – przypomniał Ziobro. Jednak, jak zaznaczył, polski rząd stanął zdecydowanie po stronie polskich obywateli, którzy zaciągnęli kredyty frankowe, co otwiera przed nimi bardzo dobre perspektywy poprawy sytuacji.

Podobne opinie przedstawiają inne polskie instytucje. – Orzeczenie Trybunału jest zbieżne z naszym stanowiskiem konsekwentnie prezentowanym w istotnych poglądach, które przedstawiamy na etapie postępowań sądowych – mówi Aleksandra Wiktorow, rzecznik finansowy. Zwraca przy tym uwagę, że część sądów zawieszała postępowania w oczekiwaniu na ten wyrok, co też było korzystne dla frankowiczów.

Jej zdaniem wyrok TSUE powinien zmobilizować osoby, które do tej pory nie podejmowały żadnych działań związanych ze swoją umową. – Im więcej osób zacznie teraz składać reklamacje do banków, sygnalizować w ten sposób swoją gotowość do podjęcia zdecydowanych działań, tym większe prawdopodobieństwo, że banki zmienią swoje podejście do tego typu sporów – mówi Aleksandra Wiktorow.

Rzecznik finansowy zwraca przy tym uwagę, że ewentualne propozycje ugodowe, zakładające przewalutowanie kredytów z waluty obcej na złote i zastosowanie oprocentowania według WIBOR, muszą uwzględniać ryzyko wzrostu stóp procentowych w przyszłości. Banki proponują bowiem korzystne dla siebie rozwiązanie – ich ugody zakładają przewalutowanie kredytu po kursie średnim NBP według obowiązującej dziś relacji złotego do franka szwajcarskiego i zastosowanie oprocentowania wg WIBOR.

– Taka ugoda może być ryzykowna dla klienta. Szczególnie w sytuacji, gdy kurs franka w stosunku do złotówki spadnie, a równocześnie będziemy mieli do czynienia ze wzrostem stóp procentowych w Polsce – ostrzega Wiktorow.

 

Autor: Mariusz Andrzej Urbanke

Powrót

© FORUM S.A