​Nie żyje Janusz Kondratiuk

numer 2453 - 09.10.2019 ▶ Kultura

POŻEGNANIE W historii polskiego kina zapisał się dzięki takim filmom, jak „Dziewczyny do wzięcia”, „Złote runo” czy „Jak pies z kotem”. Janusz Kondratiuk, reżyser i scenarzysta, odszedł 7 października. Miał 76 lat.

Uważał, że reżyser jest jak neurochirurg, który „dokonuje bezczelnej operacji na umyśle widza, bo film jest sztuką tyrańską. Widz widzi tylko to, co pokazuje mu reżyser, i nic poza tym. Nie widzi tego, czego mu reżyser nie pokazał, a mógł” – tłumaczył Kondratiuk. „Nie znosił pompy, blichtru, a przy tym był piekielnie inteligentny i cudownie dowcipny” – napisał o zmarłym przyjacielu ks. Andrzej Luter.

Janusz Kondratiuk działalność filmową rozpoczął od pracy operatorskiej. Jako aktor pojawiał się w filmach brata Andrzeja, a także Jerzego Skolimowskiego. Jako reżyser zadebiutował w 1969 r. filmem „Jak zdobyć pieniądze, kobietę i sławę”. Dwa lata później wyreżyserował dla telewizji „Niedzielę Barabasza”, a w 1972 r. jeden z najgłośniejszych swoich filmów: „Dziewczyny do wzięcia”. Uznanie publiczności zapewnił mu także m.in. film „Czy jest tu panna na wydaniu?” (1976 r.), do którego scenariusz Janusz napisał razem z Andrzejem Kondratiukiem. W latach 70. bracia często byli postrzegani jako spółka autorska, a ich filmy oglądano, jakby wyszły spod jednej ręki. Pamięci zmarłego przed trzema laty brata Janusz Kondratiuk poświęcił swój ostatni film „Jak pies z kotem”. To inspirowana osobistymi przeżyciami opowieść o schyłku życia i ciężkiej chorobie Andrzeja. We wrześniu 2018 r. Janusz Kondratiuk mówił, że choć sama opowieść o śmierci jego brata „jest tragiczna”, to „w życiu śmiech przeplata się z tragedią i odwrotnie”.

(AnKraj)

Autor: AnKraj

Powrót

© FORUM S.A