Platini rusza do sądu

numer 2453 - 09.10.2019 ▶ Sport

W poniedziałek zakończyła się czteroletnia dyskwalifikacja Michela Platiniego i słynny francuski piłkarz, a później szef UEFA, znów może działać w futbolu. – Mam na siebie kilka pomysłów, ale jeszcze za wcześnie, by o nich mówić – przyznał.

64-letni obecnie Platini w 2015 r. został wykluczony z wszelkiej działalności piłkarskiej przez Komisję Etyki FIFA, ponieważ cztery lata wcześniej przyjął w niejasnych okolicznościach 2 mln franków szwajcarskich od ówczesnego szefa FIFA Josepha Blattera. Początkowo kara Francuza miała trwać osiem lat, ale została później skrócona do czterech i właśnie dobiegła końca.

Ten czteroletni okres nazywa „najdłuższym urlopem w długiej piłkarskiej karierze”. W rozmowie z Associated Press przyznał, że stęsknił się za działalnością w futbolu i jest gotowy wrócić. Podkreślił, że nie zamyka przed sobą żadnych drzwi i dostrzega kilka opcji.

– Mam na siebie kilka pomysłów, ale jeszcze za wcześnie, by o nich mówić – wspomniał. Pytany, czy myśli o przejęciu sterów we Francuskiej Federacji Piłkarskiej bądź FIFA, odparł: – Tam wybory są za kilka lat, zatem mam jeszcze czas, by się nad tym zastanowić.

Na razie skupia się wciąż na batalii o swoje dobre imię. Od wyroku organów FIFA odwoływał się bowiem już – nieskutecznie – do Międzynarodowego Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS) w Lozannie, a także do szwajcarskiego Sądu Najwyższego. Ostatnią instancją jest Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu. Ciągle też nie zapłacił grzywny w wysokości 60 tys. franków, którą zasądziła światowa centrala piłkarska. Nie zamierza jej zapłacić, dopóki nie wykorzysta wszystkich możliwości prawnych.

Ten niespłacony dług może być przeszkodą, by znowu zacząć ubiegać się o wysokie funkcje w futbolu

Pozostało 50% treści.

Autor: Krzysztof Oliwa

Wykup prenumeratę Powrót

© FORUM S.A