​Energetyka potrzebuje stabilności i przewidywalności

numer 2456 - 12.10.2019 ▶ Gospodarka

Na inwestycje w nisko- i zeroemisjne źródła energii w ciągu najbliższych kilku dekad potrzeba będzie w Polsce kilkuset miliardów euro. – Pozyskamy pieniądze, jeśli będziemy mieć dobre prawo, bezpieczeństwo dla inwestorów oraz wysoką stopę zwrotu dla kapitału – powiedział w Rzeszowie Radosław Kwiecień, członek zarządu BGK.

Uczestnicy debaty „Jak budować bezpieczeństwo energetyczne Polski?” byli zgodni, że zapewnienie stabilnych i bezpiecznych dostaw energii wiąże się z wyborem strategicznych partnerów zagranicznych, dysponujących odpowiednią technologią, którą z czasem należy transferować do firm polskich, aby ich udział w rynku stawał się coraz większy. Bez wątpienia zmieniający się sektor energetyczny potrzebuje też ogromnych nakładów inwestycyjnych na odpowiednią infrastrukturę. Naturalnym partnerem finansowym dla koncernów energetycznych jest dziś w Polsce Bank Gospodarstwa Krajowego.

– Wyzwaniem dla naszego miksu energetycznego jest stworzenie takich ram prawnych, aby inwestorzy chcieli w niego inwestować – zauważył Kwiecień. Wymienił tu odpowiednie regulacje rynku mocy czy umożliwienie realizacji umów PPA, czyli zakupu energii elektrycznej bezpośrednio od producentów energii ze źródeł odnawialnych. Przypomniał, że BGK powołał niedawno Fundusz Trójmorza, którego jednym z głównych celów jest wspieranie budowy infrastruktury energetycznej w krajach regionu Trójmorza. Fundusz jest inicjatywą ekonomiczną, a nie polityczną – działa na zasadach komercyjnych i ma przynosić zysk inwestorom. – Stworzyliśmy mechanizm inwestycyjny i zaczynamy do atrakcyjnych projektów zapraszać kapitał długoterminowy. Takimi projektami są także inwestycje przyjazne środowisku – dodał Kwiecień.

Paneliści zgodzili się, że nie ma już odwrotu od zielonej energetyki. Trendy te należy zacząć wykorzystywać, a nie z nimi walczyć. – Polscy przedsiębiorcy powinni stać się uczestnikami transformacji energetycznej – mówił Jarosław Wajer, partner w Dziale Doradztwa Biznesowego EY. Podał przykład planów realizacji morskich farm wiatrowych na Bałtyku. W jego ocenie istnieje możliwość, aby ponad połowa wartości tych inwestycji była realizowana przy udziale polskich firm.

Uczestnicy debaty mówili także, że chociaż polityka Unii Europejskiej wymusza inwestycje w OZE, to jednak długoterminowe planowanie w energetyce jest utrudnione. – Jest bardzo wiele uwarunkowań, które wpływają na optymalny miks energetyczny – zauważył Leszek Hołda, wiceprezes PKP Energetyka. Wskazał z jednej strony na spadek cen energii z OZE, presję UE oraz zmiany klimatyczne, z drugiej strony na krajowe zasoby paliw kopalnianych, z których jego zdaniem nie można z dnia na dzień zrezygnować. – Strategia energetyczna powinna być kompromisem pomiędzy stroną finansową a potrzebami państwa – ocenił Hołda.

Przedstawiciel BGK zwrócił uwagę, że przy budowaniu polskiego miksu energetycznego najważniejsza jest stabilność i przewidywalność.

– Tego oczekują inwestorzy, ale przede wszystkim umożliwi to perspektywę długoterminowego programowania ceny energii, która jest głównym czynnikiem konkurencyjności gospodarki – zauważył Kwiecień. Zgodził się z tym Bartłomiej Pawlak, wiceprezes PFR, który stwierdził, że zbyt często w sektorze energetycznym dominują działania doraźne zamiast planowania długofalowego.

Kwiecień zapewnił, że BGK jest przygotowany do zmian zachodzących w sektorze, zarówno od strony produktowej, jak i kapitałowej. – Dobrym przykładem mogą być gwarancje kredytowe Biznesmax na fotowoltaikę, zabezpieczające inwestycje MŚP w te rozwiązania – wskazał. W jego ocenie inwestowanie w rozproszone źródła energii będzie bardzo istotnym elementem budowania bezpieczeństwa i potencjału energetycznego Polski.

(p.woz.)

Artykuł przygotowany przez redakcję we współpracy z Bankiem Gospodarstwa Krajowego

Autor: p. woz.

Powrót

© FORUM S.A