Seryjny zabójca z Kołobrzegu?

numer 2478 - 09.11.2019 ▶ Polska

Od kilku lat w Kołobrzegu znikały kobiety. W tym tygodniu prokuratura postawiła zarzut Mariuszowi G., który miał zamordować jedną z zaginionych. Śledczy podejrzewają również, że G. zamordował w celu wzbogacenia się także dwie inne kołobrzeżanki.

43-letni Mariusz G. miał działać jak Jerzy Kalibabka – uwodziciel i przestępca, którego życie stało się motywem serialu „Tulipan”. Mariusz G. także rozkochiwał w sobie kobiety i wykorzystywał je finansowo. Jedna z ofiar nawet przepisała na niego mieszkanie. Wszystko wskazuje na to, że Mariusz G. po wykorzystaniu brutalnie mordował swoje ofiary.

Po zaginięciu 54-letniej Bogusławy R. początkowo śledztwo wszczęła Prokuratura Okręgowa w Koszalinie. Ale gdy zaginięcie 54-latki połączono z conajmniej dwoma innymi zniknięciami mieszkanek Kołobrzegu, w sprawę zaangażowali się śledczy ze Szczecina. Postępowanie przejęło tzw. Archiwum X, czyli specjalny wydział przy Prokuraturze Okręgowej w Szczecinie, zajmujący się niewykrytymi sprawami sprzed lat. Do pomocy zostali zaangażowani także najlepsi specjaliści komendy wojewódzkiej policji i naukowcy z Polskiej Bazy Genetycznej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego.

Efekt? Zatrzymanie Mariusza G. Początkowo mężczyzna usłyszał zarzuty przywłaszczenia mienia jednej z zaginionych ofiar. – Wykonane dotychczas czynności wykazały, że zaginięcie pokrzywdzonej miało związek z przywłaszczeniem przez podejrzanego należącego do niej mienia – mówi Joanna Biranowska-Sachalska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. – Dalsze czynności ukierunkowane na ustalenie aktualnego miejsca pobytu zaginionej kobiety oraz ostatni kontakt doprowadziły do zgromadzenia materiału dowodowego, który w dalszej kolejności pozwolił na ujawnienie ukrytego ciała pokrzywdzonej. Skrupulatnie zebrany materiał dowodowy wykazał, że kobieta padła ofiarą zabójstwa, którego dopuścił się mężczyzna podejrzany o przywłaszczenie jej mienia.

Zwłoki zaginionej odnaleziono zakopane przy rzece Parsęta przepływającej przez Kołobrzeg. Kobieta miała roztrzaskaną czaszkę, prawdopodobnie siekierą.

43-letni Mariusz G. jest marynarzem, prowadził także działalność gospodarczą w Kołobrzegu. Był morsem. Przez pewien czas był nawet w zarządzie Stowarzyszenia Kołobrzeskiego Klubu Morsów. Łukasz Zięba, obecny prezes Klubu Morsów z Kołobrzegu, pytany przez Radio Szczecin o Mariusza G., był zupełnie zaskoczony tym, co się stało. Znał Mariusza G. z zupełnie innej strony. – Był bardzo ciepłym, normalnym, życzliwym i pomocnym człowiekiem – podkreślał Zięba.

Mariuszowi G. grozi dożywocie.

Autor: Tomasz Duklanowski

Powrót

© FORUM S.A