​Pierwsza ofiara śmiertelna protestów

numer 2478 - 09.11.2019 ▶ Świat

HONGKONG W piątek w jednym ze szpitali zmarł 22-letni student, który kilka dni temu spadł z wysokości, uciekając przed gazem łzawiącym rozpylanym w stronę protestującego tłumu. To pierwsza ofiara śmiertelna trwających od kilku miesięcy antyrządowych demonstracji w Hongkongu.

Chow Tsz-lok został znaleziony w poniedziałek po północy na piętrowym parkingu samochodowym w dzielnicy Tseung Kwan O. Region ten był miejscem ostrych starć pomiędzy demonstrantami a policją, która chciała oczyścić obszar z protestujących. Według nieoficjalnych informacji student chciał uciec przed gazem łzawiącym rozpylanym przez funkcjonariuszy. Poważnie ranny mężczyzna został później przetransportowany do szpitala im. Królowej Elżbiety. 22-latek przebywał w śpiączce. Jego stan gwałtownie pogorszył się w czwartek. Z kolei w piątkowy poranek poinformowano, że mężczyzny nie udało się uratować. Przed placówką zebrali się studenci z Hongkońskiego Uniwersytetu Nauki i Technologii, którzy przemaszerowali pod dom rektora uczelni. Na miejscu wezwali oni do podjęcia rzetelnego śledztwa wyjaśniającego okoliczności tej tragedii.

Nie ma wątpliwości, że śmierć 22-latka rozpali kolejne protesty w Hongkongu. Trwają one od czerwca br. Początkową przyczyną był projekt prawa ekstradycyjnego, umożliwiającego wydanie osób mieszkających w Hongkongu władzom Chińskiej Republiki Ludowej. Po kilku miesiącach lokalne władze wycofały się z tego projektu, jednak demonstranci zaczęli domagać się m.in. demokratyzacji wyborów, amnestii dla protestujących i powołania niezależnej komisji mającej zbadać przypadki brutalności policji.

(pk)

Autor: pk

Powrót

© FORUM S.A