Nikczemny Tusk w akcji

numer 2530 - 14.01.2020 ▶ Polska

W grudniu 2019 roku Prokuratura Okręgowa w Gdańsku poinformowała, że powołano nowy zespół biegłych lekarzy psychiatrów oraz psychologów, którzy jeszcze raz zbadają poczytalność Stefana W., podejrzanego o zabójstwo prezydenta Gdańska. Wczoraj do sprawy w haniebny sposób odniósł się Donald Tusk, który stwierdził, że „Paweł Adamowicz był celem kampanii nienawiści ze strony aparatu władzy”. – Ten wpis jest po prostu obrzydliwy! Donald Tusk śmierć Pawła Adamowicza wykorzystuje do celów politycznych – mówi „Codziennej” Adam Andruszkiewicz, wiceminister cyfryzacji (PiS).

Dokładnie 13 stycznia 2019 r. podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy 27-letni Stefan W. zaatakował nożem prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Samorządowiec w bardzo ciężkim stanie trafił do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, gdzie następnego dnia zmarł.

Prokuratorzy nadzorujący śledztwo w sprawie zabójstwa prezydenta Pawła Adamowicza podjęli decyzję o powołaniu zespołu innych biegłych lekarzy psychiatrów oraz psychologów celem jednoznacznego ustalenia stanu zdrowia psychicznego podejrzanego Stefana W.

„Dotychczas wydana opinia sądowo-psychiatryczna podejrzanego, według prokuratorów, jest niejasna. Z tych względów powołali inny zespół biegłych” – tłumaczył p.o. rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Mariusz Duszyński.

Prokurator potwierdził, że rodzina Pawła Adamowicza złożyła wniosek o powołanie nowego zespołu biegłych psychiatrów, który ponownie miałby zbadać podejrzanego i sporządzić opinię o stanie jego zdrowia oraz zbadać, czy w chwili zabójstwa był poczytalny. Zdaniem rodziny zamordowanego prezydenta Gdańska opinia wydana w październiku przez biegłych nie rozwiewa wielu wątpliwości na temat stanu zdrowia psychicznego Stefana W.

W tym kontekście wypowiedział się na Twitterze Donald Tusk, pisząc, że „przez wiele tygodni prezydent Adamowicz był celem kampanii nienawiści ze strony aparatu władzy”.

Na zamieszczony wpis szybko odpowiedział zastępca rzecznika PiS Radosław Fogiel. Jego zdaniem zestawienie tragedii z obecnie toczącym się sporem w sprawie sądownictwa „wymaga sporej dawki nikczemności”.

– Ten wpis jest po prostu obrzydliwy! Donald Tusk śmierć Pawła Adamowicza wykorzystuje do celów politycznych. Te słowa jasno sugerują, że za tą tragedię odpowiadają obecny rząd oraz publiczne media, co jest podłą manipulacją i skandalem – mówi „Codziennej” Adam Andruszkiewicz.

Przypomniał, że prezydent Adamowicz był za życia ostro krytykowany przez działaczy PO, o czym obecnie się zapomina.

– Donald Tusk doskonale o tym wie, zwłaszcza że sam wywodzi się z Trójmiasta. On za wszelką cenę chce o sobie przypomnieć. Nie może pogodzić się z faktem, że został wysłany przez Polaków na polityczną emeryturę i usiłuje zaistnieć, wypisując tak absurdalne rzeczy. Zdecydowanie przeczy to temu, co mówił o rzekomym godzeniu Polaków, dzisiaj dolewa tylko oliwy do ognia – podkreśla wiceminister cyfryzacji.

Przypomnijmy, że rok temu rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar domniemywał, że Stefan W. mógł w więzieniu całymi dniami ślęczeć przed kanałem informacyjnym telewizji publicznej.

Warto wspomnieć, że tuż po skandalicznych słowach RPO w zeszłym roku Służba Więzienna natychmiast zabrała głos. „SW w żaden sposób nie ogranicza skazanym dostępu do informacji i nie wskazuje, jakie programy mają oglądać w telewizji” – informowano.

Głos w sprawie zabrał również mężczyzna dzielący celę ze Stefanem W. – U nas w celi był jednak wyjątek, bo właściciel telewizora interesuje się różnymi rzeczami, więc oglądaliśmy czasem wiadomości. Ale jeśli już, to przeważnie na Polsacie i TVN. Na pewno nie oglądaliśmy ich wtedy w TVP – mówił.

Warte podkreślenia są również słowa matki oskarżonego o zabójstwo Adamowicza.

– Mój syn jest chorym człowiekiem, więc absolutnie nie był to mord polityczny – mówiła w wywiadzie dla TVN24 pani Jolanta, matka Stefana W.

Autor: Marlena Nowakowska

Powrót

© FORUM S.A