Litwa wspomina obrońców wolności

numer 2530 - 14.01.2020 ▶ Świat

Na Litwie odbyły się uroczyste obchody Dnia Obrońców Wolności, ustanowionego na pamiątkę tragicznych wydarzeń z 13 stycznia 1991 r., kiedy tysiące osób zebrały się przy sejmie, budynkach Litewskiego Radia i Telewizji oraz wieży telewizyjnej, by nie dopuścić do ich zajęcia przez sowieckie jednostki. W obronie wolności zginęło wówczas 14 cywilów, ok. 800 osób zostało rannych. – Czuliśmy wtedy wielkie wsparcie całego polskiego narodu – mówi „Codziennej” litewski intelektualista Leonardas Vilkas.

Uroczyste obchody rozpoczęły się już w sobotę. W Wilnie odbył się wówczas 29. bieg pamięci ofiar 13 stycznia zorganizowany pod hasłem „Drogą życia i śmierci”. Niemal 9 tys. osób przebiegło trasę od cmentarza na Antokolu, gdzie są pochowani polegli w czasie sowieckiej agresji, pod wieżę telewizyjną, gdzie obrońcy zginęli.

W niedzielę po zmroku przy wieży telewizyjnej, budynku Litewskiego Radia i Telewizji oraz sejmie zapłonęły ogniska pamięci. W obecności przedstawicieli najwyższych władz Litwy odczytano nazwiska poległych, w przeważającej większości bardzo młodych ludzi, siedemnasto-, dwudziestolatków.

Główne uroczystości rocznicowe miały miejsce wczoraj. – Wszyscy, którzy rozumieją 13 stycznia, mogą zaświadczyć, że życie było inne przed tą nocą i po niej. To była granica, to był punkt zwrotny w naszej historii narodowej – powiedział Viktoras Pranckietis, przewodniczący Sejmu LR, otwierając uroczyste posiedzenie sejmu z okazji Dnia Obrońców Wolności, w czasie którego wręczono Nagrodę Wolności za 2019 r. Albinasowi Kentrze – partyzantowi, zwanemu kronikarzem odrodzenia, kawalerowi Orderu Krzyża Pogoni.

Ustanowiona przez sejm nagroda przeznaczona jest dla osób zasłużonych dla wolności, demokracji i walki o prawa człowieka. Docenia także wkład osób i organizacji zachęcających do międzynarodowej współpracy w walce o prawo do samostanowienia i suwerenność narodów Europy Środkowej i Wschodniej.

W uroczystości, przypominającej tragiczne, ale zwycięskie dla Litwy wydarzenia z 13 stycznia 1991 r., wzięli udział przedstawiciele najwyższych władz Litwy: prezydent Gitanas Nausėda, premier Saulius Skvernelis, przewodniczący Sejmu LR Viktoras Pranckietis, byli prezydenci Valdas Adamkus i Dalia Grybauskaitė, Vytautas Landsbergis, arcybiskup wileński Gintaras Grušas. Polskie władze reprezentował wicemarszałek Senatu Michał Kamiński, ambasador Urszula Doroszewska, attaché obrony, wojskowy, morski i lotniczy ppłk Piotr Sadyś.

29 lat temu to właśnie Polacy udzielili Litwinom wielkiego wsparcia w walce o niepodległość. Jak podkreśla Leonardas Vilkas, litewski intelektualista, działacz opozycyjny, który w nocy 13 stycznia bronił litewskiego parlamentu, Litwini czuli wsparcie całego narodu polskiego, niezależnie od poglądów politycznych. – Nie było to tylko wsparcie moralne czy informacyjne. Współpracowano także w sprawach objętych klauzulą „ściśle tajne”. Podczas gdy współprzewodniczący Autonomicznego Wydziału Wschodniego Solidarności Walczącej Piotr Hlebowicz z litewskiego parlamentu na bieżąco informował Warszawę o zdarzeniach, druga współprzewodnicząca Jadwiga Chmielowska często odwiedzała Dział Ochrony Parlamentu, gdzie tylko nieliczni mieli wstęp – organizowała przerzuty sprzętu drukarskiego i bardzo potrzebnych środków łączności. A śp. Maciej Ruszczyński, który miał odpowiednie doświadczenie wojskowe, udzielał cennych wskazówek przy budowie barykad – opowiada „Codziennej” uczestnik wydarzeń sprzed prawie trzech dekad.

Autor: Ilona Lewandowska

Powrót

© FORUM S.A