Rozstawienie niemal pewne

numer 2530 - 14.01.2020 ▶ Sport

Hubert Hurkacz w tym roku gra fantastycznie. Po udanym występie w drużynowym ATP Cup awansował o trzy pozycje w światowym rankingu tenisistów i zajmuje 34. miejsce. Wczoraj wygrał swój czwarty mecz w tym roku, na cztery rozegrane. Tym razem pokonał Włocha Lorenzo Sonego 7:5, 6:3 i awansował do drugiej rundy turnieju na twardych kortach w Auckland (pula nagród 610 tys. dol.).

Wrocławianin zbliżył się do swojej najlepszej lokaty na światowej liście – w październiku przez tydzień był 33. Podczas rozpoczynającego się 20 stycznia turnieju Australian Open po raz pierwszy w karierze powinien być rozstawiony. Ze startu w Melbourne zrezygnowali już bowiem wcześniej dwaj gracze z Top 30 – Japończyk Kei Nishikori i Francuz Lucas Pouille.

Do startu w pierwszym tegorocznym turnieju wielkoszlemowym Hurkacz przygotowuje się w Nowej Zelandii. W pierwszym meczu na turnieju w Auckland Polak ani raz nie stracił swojego podania, a rywal miał tylko cztery break pointy. Kolejnym rywalem Hurkacza będzie Mikael Ymer. Szwedzki kwalifikant pokonał na otwarcie amerykańskiego tenisistę Francesa Tiafoe 6:4, 5:7, 6:1.

Dobrą formę Hurkacz pokazał jednak wcześniej, podczas fazy grupowej turnieju ATP Cup w Sydney. Polacy odnieśli tam tylko jedno zwycięstwo (nad Austrią 2:1), ale Hurkacz wygrał wszystkie trzy spotkania singlowe z wyżej notowanymi od siebie rywalami. Ograł czwartego tenisistę świata Austriaka Dominika Thiema, 13. Argentyńczyka Diego Schwartzmana i 28. Chorwata Bornę Corica. – To fantastyczny początek roku – cieszy się najlepszy polski tenisista. – Każde z tych zwycięstw jest bardzo cenne i z każdego się bardzo cieszę, ale wiadomo, że pokonanie Dominica Thiema to fantastyczny wynik dla mnie. Austriak jest bardzo mocny

Pozostało 50% treści.

Autor: Artur Szczepanik

Wykup prenumeratę Powrót

© FORUM S.A