​CBA odpowiada na oskarżenia

numer 2535 - 20.01.2020 ▶ Polska

MEDIA CBA nie potwierdziło medialnych oskarżeń dotyczących tego, że przejście na emeryturę jej dwóch kluczowych dyrektorów ma związek z rzekomym wyprowadzeniem funduszy z biura CBA. „Nie jest prawdą, jakoby Centralne Biuro Antykorupcyjne utraciło jakiekolwiek środki finansowe” – podano w oświadczeniu.

W piątek Onet poinformował, że pracownica Centralnego Biura Antykorupcyjnego miała sukcesywnie wyprowadzać pieniądze z tej instytucji. Portal zasugerował, że miała ona okraść CBA na blisko 5 mln zł i została już zatrzymana i aresztowana. CBA nie potwierdziło tych informacji.

W czwartek TVN24 podał, że szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Ernest Bejda nagle odwołał i wysłał na emeryturę dwóch kluczowych dyrektorów – szefa pionu finansów i szefa pionu bezpieczeństwa wewnętrznego. Telewizja podała, że byli oni zaufanymi ludźmi Bejdy, a także ministrów koordynatorów: Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. – Jednoczesna dymisja dyrektora pionu finansów oraz bezpieczeństwa wewnętrznego sugeruje, że mogło dojść do nieprawidłowości w gospodarowaniu budżetem. Poważnych nieprawidłowości, skoro pracę traci w takim momencie dwóch kluczowych dyrektorów – zasugerował były szef CBA Paweł Wojtunik.

Rzecznik CBA Temistokles Brodowski wydał komunikat, w którym zdementował oskarżenia dotyczące utraty środków przez biuro. „W nawiązaniu do doniesień medialnych Centralne Biuro Antykorupcyjne oświadcza, że nie informuje o decyzjach kadrowych podejmowanych wobec funkcjonariuszy i pracowników Biura. Nie jest prawdą, jakoby Centralne Biuro Antykorupcyjne utraciło jakiekolwiek środki finansowe” – napisano w oświadczeniu.

Według nieoficjalnych informacji „Gazety Polskiej Codziennie” dyrektorzy po prostu przeszli na emeryturę i ta decyzja nie ma żadnego związku ze sprawą opisywaną przez portal Onet.

Paweł Wojtunik, który z taką łatwością rzuca oskarżenia przeciwko obecnemu kierownictwu CBA, pełnił tę funkcję w latach 2009–2015. Został nominowany na to stanowisko przez ówczesnego premiera Donalda Tuska. Były szef CBA był jednym z bohaterów afery podsłuchowej, był także

m.in. przesłuchiwany podczas prac komisji ds. wyłudzeń VAT. Komisja chciała dowiedzieć się od niego, jakie działanie podjęło CBA wobec gigantycznej luki VAT-owskiej. Od czasów objęcia rządów przez Zjednoczoną Prawicę Paweł Wojtunik wielokrotnie atakował obóz władzy oraz obecne kierownictwo CBA.

 

Autor: Adrian Siwek

Powrót

© FORUM S.A