​Dolar mocny pod koniec tygodnia

numer 2535 - 20.01.2020 ▶ Gospodarka

Poniedziałkowy poranek przyniósł jedynie nieznaczne zmiany notowań. Euro zyskiwało zaledwie 0,05 proc., notując kurs bliski 1,113 dol. Słabiej, i to wyraźnie, prezentował się funt trącący ponad 0,2 proc., co zarazem przedłużało spadkową serię. Waluta brytyjska kosztowała niewiele ponad 1,302 dol., a ostatni miesiąc to zdecydowane jej osłabienie. Tuż po wyborach do Izby Gmin funt osiągnął przecież kurs przekraczający 1,35 dol.

Wydarzeniem poranka był zyskujący znacząco juan. Para USD/CNY tuż po godz. 9 znalazła się poniżej wartości 6,9 junana, co oznaczało, że juan był najmocniejszy od końca lipca.

Po południu na rynku nie działo się nic szczególnego. Wyjątkiem był funt, który spadł do wartości niższej niż 1,297 dol., a na lekkim minusie znalazło się euro. Jen w południe zbliżył się do dziennego minimum, by potem poruszać się już znacznie spokojniej. Jednak pod koniec dnia waluta japońska znalazła się blisko symbolicznej granicy 110 jenów za dolara.

Końcówka dnia przyniosła umocnienie euro, które dzień zamknęło umiarkowanym wzrostem. Nieco mocniejszy był frank, a dla naszej waluty poniedziałkowe zmagania zakończyły się lekkim umocnieniem i kursem bliskim 3,8 zł za dolara. W opinii analityków wydarzeniem dnia był oczywiście silny juan, który pod koniec zmagań zyskiwał ponad 0,4 proc., a kluczem do poniedziałkowych notowań było przede wszystkim oczekiwanie na nowe informacje o porozumieniu handlowym, które miało zostać podpisane w środę.

We wtorek na rynku pojawiła się informacja, że Chiny nie będą już dłużej manipulować kursem własnej waluty. Trudno powiedzieć, jaki to miało wpływ na rynek, ale tuż po godz. 6 rano para USD/CNY traciła kolejne 0,2 proc. Przedpołudnie na rynku nie przyniosło jakichś istotnych wydarzeń i dolar notował kolejne lekkie umocnienie do funta czy jena. Para USD/JPY znalazła się powyżej wartości 110 jenów, a odmienny kurs prezentował frank. Za dolara płacono mniej niż 0,97 franka. Bilans dnia nie przyniósł istotnych zmian. Euro straciło jedynie symbolicznie, a odreagowanie notował funt zyskujący ponad 0,2 proc., co było największą popołudniową zmianą. Frank utrzymał do końca dnia mocny kierunek, zyskując ponad 0,3 proc., co oznaczało osiągniecie kursu bliskiego rocznemu minimum waluty amerykańskiej (0,9644 franka szajcarskiego). Kurs USD/CNY wyraźnie osłabł, notując pod koniec dnia symboliczne umocnienie. Wydarzeniem dnia w sferze danych ekonomicznych była publikacja odczytów inflacji CPI w USA. Ta w grudniu w ujęciu rocznym wyniosła 2,3 proc., co wpisywało się w oczekiwania analityków i jedynie chwilowo poprawiło kondycję dolara.

Środa to zmiana trendu chińskiej waluty, która tuż przed zamknięciem parkietu w Szanghaju traciła ponad 0,15 proc. Europejskie przedpołudnie przebiegało pod znakiem publikacji danych inflacyjnych za grudzień. Odczyty z Francji, ze Szwecji czy z Hiszpanii wpisały się w oczekiwania analityków. Niższa niż zakładano inflacja wystąpiła w Wielkiej Brytanii, gdzie grudniowy odczyt wyniósł 1,3 proc. Euro pod koniec dnia zyskiwało ponad 0,2 proc., notując umocnienie dopiero w drugiej części zmagań. Także funt zamknął dzień na plusie, pokonując ponownie odczyt 1,30 dol. Bardzo znaczące umocnienie notuje nadal frank, który w środę kursem 0,96305 franka szwajcarskiego za dolara odnotował kolejny roczny rekord. Złoty dzień zamknął spadkiem do waluty szwajcarskiej o ponad 0,3 proc. i kursem 3,935 zł za franka szwajcarskiego testował trzymiesięczne minimum. Po czterech dniach umocnienia CNY stracił nieznacznie do dolara, co być może było także efektem podpisania porozumienia USA i Chin i sugestii o tym, że niektóre cła zostały utrzymane. Jednak w czwartkowy poranek juan nieznacznie zyskiwał na wartości.

Czwartek przyniósł dobre dane z japońskiej gospodarki, jednak waluta nie zareagowała zbyt optymistycznie. W środę jen symbolicznie zyskał do dolara, kończąc siódmą sesyjną spadkową serię. Jednak w czwartek już po rozpoczęciu zmagań w Nowym Jorku kurs pary USD/JPY znowu zyskiwał na wartości i za dolara płacono ponad 110 juanów. Euro, podobnie jak i jen, notuje ostatnio nieznaczne zmiany, a w czwartek późnym popołudniem traciło nieznacznie do dolara, choć jeszcze przed 15.30 było na plusie. Długoterminowy trend wydaje się coraz bardziej horyzontalny, bo od ponad miesiąca euro znajduje się w przedziale 1,11–1,12 dol. Bilans dnia pary EUR/USD to spadek o 0,12 proc. Frank na koniec dnia tracił 0,1 proc., kończąc tym samym pięciosesyjne umocnienie.

Ostatni dzień tygodnia przyniósł na starcie nieznaczne zmiany głównych walut. Tuż przed godz. 10 euro nieznacznie traciło do dolara, a mocniejszy ruch w górę notowały NZD i AUD. Silny ruch w górę notowała waluta chińska zyskująca ponad 0,3 proc. Od godz. 10 sytuacja zaczęła być już inna i dolar rozpoczął wyraźne umocnienie. Przed godz. 17 euro traciło ponad 0,4 proc., schodząc poniżej wartości 1,11 dol. Taki wynik dotrwał do końca zmagań, a podobne osłabienie notowały funt i frank. Mocniejsze osłabienie zanotowała nasza waluta, tracąc 0,6 proc., co mocno wypaczyło tygodniowy wynik.

Autor: Rafał Grodowski

Powrót

© FORUM S.A