​USA uciekają Europie

numer 2535 - 20.01.2020 ▶ Gospodarka

GIEŁDA Porozumienie USA i Chin podpisane w środę. Giełdy w USA w górę. Europa z niewielkim umocnieniem. Na GPW słaba elita, silne małe firmy. Koniec tygodnia pod znakiem CD Projektu.

Poniedziałek na azjatyckich parkietach nie przyniósł zaskakujących rozstrzygnięć. Przeważał dobry nastrój, co potwierdziły wzrosty w Szanghaju, Seulu czy na mniej znaczących rynkach. Odpoczywało Tokio, a niewielki spadek widoczny był w Sydney, gdzie indeks ASX200 w dalszym ciągu nie potrafi pokonać wartości 7 tys. pkt. Notowaniom w Azji nie towarzyszyły żadne znaczące dane ekonomiczne.

Europa dzień rozpoczęła optymistycznie, ale to było maksimum, na co stać było parkiety. Potem było już słabiej i choć jeszcze w południe kierunek nie był całkowicie przesądzony, to kolejne godziny osłabiały indeksy. W efekcie na koniec dnia DAX30 stracił ponad 0,2 proc., a gdyby nie udany start Nowego Jorku, wynik byłby zapewne słabszy, bo przed godz. 16 indeks notował odczyt o ponad 0,2 proc. słabszy. Na minusie zakończyły się zmagania w Paryżu, Mediolanie i Amsterdamie. Wzrost zanotowano w Londynie, czemu jednak towarzyszył słaby funt.

Warszawa to już inny scenariusz. WIG20 zyskał aż 1,2 proc., pokonując poziom 2190 pkt, a bardzo dobrze zaprezentowały się walory Dino PL drożejące o ponad 6 proc. Mocno zyskały akcje CD Projektu i PZU. Segment małych spółek zyskał niewiele, ale o poranku notował kolejny rekord. Notowaniom towarzyszyły dość duże, bo ponad 900-milionowe obroty.

Wtorek to powrót do giełdowych zmagań Tokio. Indeks Nikkei zamknął dzień umocnieniem o 0,7 proc. W Sydney akcje zyskały więcej, a wskaźnik ASX200 osiągnął 6962 pkt, co oznaczało kolejny rekord. Gorzej prezentowały się akcje na parkiecie w Szanghaju, gdzie indeksy SHC oraz China A50 straciły po ok. 0,4 proc. Europa dzień rozpoczęła z przewagą czerwonego koloru. Około godz. 10 rynki zaczęły odrabiać straty. Taki trend widoczny był we Frankfurcie czy w Paryżu. WIG20 to niestety inna historia, bo po 90 minutach indeks tracił ponad 0,6 proc. Bilans dnia tak naprawdę nie był dużo lepszy, bo jeszcze przed godz. 17 indeks tracił ponad 0,4 proc., poruszając się w sinusoidalnym trendzie i ani razu nie notując dodatniego odczytu. Obraz drugiego segmentu był lepszy, bo tu przeważał zielony kolor i wskaźnik jakkolwiek był na minusie między godz. 12 a 16, to dzień zamknął wzrostem o ponad 0,4 proc. Istotnym wydarzeniem dnia były zdecydowanie większe obroty, które przekroczyły poziom 1,2 mld zł. Silny ruch w górę zanotowały walory JSW (ponad 4 proc.), a także Orange PL oraz PGE. W drugim segmencie mocne były Azoty oraz Bank Millennium.

Bilans Europy był znacznie lepszy, bo DAX30, CAC40 czy FTSE na koniec dnia symbolicznie zyskiwały na wartości. Mocniejszy ruch w górę widoczny był w Amsterdamie. Na plusie dzień zamknęły akcje na Wall Street, a spadki zanotowano na drugim parkiecie.

Azja środowe notowania zamknęła na minusie, a pozytywnym wydarzeniem było umocnienie na parkiecie w Sydney, gdzie indeks ASX200 zbliżył się do wartości 7 tys. pkt. Europa dnia nie mogła zaliczyć do udanych, bo na koniec najważniejsze indeksy podświetlone były na czerwono, a wskaźnik Euro Stoxx zniżkował ponad 0,2 proc.

W Warszawie podobnie jak dzień wcześniej elita straciła na wartości. Mocny, bo procentowy spadek widoczny był w drugim segmencie. Notowaniom ponownie towarzyszyły znaczące obroty, które przekroczyły poziom 1 mld zł.

Mocny spadek zanotowały akcje banków. Ponad 2,3 proc. straciły walory Pekao. Nieznaczny spadek przy sporych obrotach (ponad 190 mln zł) zanotował PKN Orlen.

Europa to symboliczne spadki indeksów, co niejako potwierdził wskaźnik Euro Stoxx tracący praktycznie tyle samo co w środę. Znacznie lepiej zakończył się dzień w Nowym Jorku, gdzie indeksy notowały kolejne rekordy. Pod koniec dnia było nieco słabiej, a wpływ na to miały umiarkowane odczyty z Beżowej Księgi.

Czwartek przyniósł historyczny rekord w Sydney, gdzie ASX200 pokonał poziom 7 tys. pkt. W Szanghaju notowania zamknęły się spadkami, co niestety pokazuje, że zawarte porozumienie handlowe USA i Chin nie przyniosło nowego impulsu.

Europa przed południem pozostawała na plusie, ale po godz. 10 indeksy zaczęły tracić. Bilans dnia potwierdził, że najważniejsze parkiety nie generują zbyt optymistycznych sygnałów. We Frankfurcie, w Paryżu czy Amsterdamie zmiany indeksów były niewielkie, a silniejszy ruch w górę widoczny był jedynie w Madrycie i Mediolanie. Spadki widoczne były w Londynie. WIG20 ze wzrostem 0,4 proc. wypadł całkiem nieźle, a bohaterem dnia były walory Orange PL. Giełdowym zmaganiom w Europie nie towarzyszyły istotne dane ekonomiczne, a dobry początek kolejnej rekordowej sesji w Nowym Jorku nie miał dużego wpływu na sytuację.

Ostatni dzień tygodnia przyniósł umocnienie na azjatyckich parkietach i dobre dane z chińskiej gospodarki. Warszawa na starcie sesji prezentowała się fatalnie za sprawą tracącego, i to znacznie, CD Projektu. Spółka zniżkowała ponad 13 proc. po doniesieniach o przesunięciu premiery gry Cyberpunk. Potem było już lepiej i po godz. 16 kurs spółki był jedynie o kilka procent niższy niż w czwartek. Znaczne obroty na jej walorach wypaczyły obraz sesji, na której WIG20 po fatalnym początku powoli odrabiał straty, a po godz. 16 był już na plusie. Na koniec dnia indeks zyskiwał 0,1 proc., a lepszy obraz widoczny był w drugim segmencie. Kolejny rekord, ale o poranku, notowały małe spółki, które w ujęciu tygodniowym zyskały zdecydowanie najwięcej.

Europa zaprezentowała się znacznie lepiej i w pierwszej połowie indeksy w Paryżu czy we Frankfurcie notowały kolejne rekordy. Bilans dnia to mocny wzrost poprawiający nie tak optymistyczny obraz całego tygodnia.

Autor: Rafał Grodowski

Powrót

© FORUM S.A