Dwie przeszkody i Federer

numer 2535 - 20.01.2020 ▶ Sport

Magda Linette i Hubert Hurkacz rozpoczynają dziś udział w wielkoszlemowym turnieju tenisowym Australian Open w Melbourne. Jutro do rywalizacji powinna przystąpić Iga Świątek.

Kiedy to wydanie „Codziennej” trafi do kiosków, Linette, najwyżej klasyfikowana obecnie polska tenisistka (43. miejsce w rankingu WTA), będzie już kończyła swój mecz. Polka zmierzy się nad ranem z 89. na świecie Holenderką Arantxą Rus. To będzie drugi pojedynek tzw. sesji dziennej na korcie nr 10. Wcześniej na tym obiekcie zagrają tylko Francuz Grégoire Barrère z Egipcjaninem Mohamedem Safwatem.

Na ten dzień nie zaplanowano meczu drugiej z Polek w singlu, Igi Świątek, co oznacza, że 18-letnia tenisistka z Warszawy wyjdzie na kort na wtorek. Rywalką 56. zawodniczki WTA będzie plasująca się obecnie 30 miejsc niżej w rankingu Węgierka Tímea Babos. Świątek występem w Melbourne zainauguruje swój sezon.

W grze pojedynczej mężczyzn, wobec wycofania się kontuzjowanego Kamila Majchrzaka, jedynym reprezentantem Polski jest Hubert Hurkacz. Niespełna 23-letni tenisista, rozstawiony z nr. 31, zagra w poniedziałek z austriackim kwalifikantem Dennisem Novakiem, zajmującym 99. pozycję na liście ATP. Pojedynek zaplanowano jako trzeci na korcie nr 19, czyli wcześnie rano polskiego czasu.

Dwa lata temu Polak pokonał Austriaka w Budapeszcie w pierwszej rundzie challengera, czyli turnieju niższej rangi. Na początku stycznia zaś ich drużyny spotkały się w fazie grupowej inauguracyjnej edycji imprezy ATP Cup, ale oni sami nie rywalizowali wtedy bezpośrednio ze sobą na korcie. Biało-Czerwoni zwyciężyli 2:1, a punkt na Novaku wywalczył Kacper Żuk.

26-letni Austriak po raz piąty wystąpi w głównej drabince Wielkiego Szlema, a w Melbourne – po raz drugi. W 2018 r. przegrał na antypodach mecz otwarcia. Tylko raz nie odpadł w pierwszej rundzie – dwa lata temu dotarł do trzeciej fazy zmagań w Wimbledonie. To właśnie trawiastą nawierzchnię wymienia jako swoją ulubioną. W poprzednim sezonie starty w zawodach ATP łączył z grą w challengerach.

Młodszy o cztery lata Hurkacz po raz pierwszy w karierze znalazł się w gronie rozstawionych w Wielkim Szlemie. Wyższy niż pozycja na światowej liście numer startowy w Melbourne jest wynikiem wycofania się znajdujących się w czołowej trzydziestce Japończyka Kei Nishikoriego, Francuza Lucasa Pouille’a i Australijczyka Alexa de Minaura.

W głównej drabince Australian Open Hurkacz wystąpi po raz drugi z rzędu. W poprzedniej edycji odpadł w pierwszej rundzie. Jego najlepszym wynikiem w Wielkim Szlemie jest jak na razie trzecia runda ubiegłorocznego Wimbledonu.

Jeśli wrocławianin upora się z Novakiem, to w drugiej fazie zmagań trafi na zwycięzcę pojedynku między Australijczykiem Johnem Millmanem a Francuzem Ugonem Humbertem. W trzeciej zaś czekałby go prawdopodobnie pojedynek ze słynnym Rogerem Federerem. Szwajcar jest rozstawiony z trójką.

Tytułu bronią Naomi Ōsaka i Novak Đoković. Oboje rozpoczną udział w turnieju w poniedziałek. Rozstawiona z nr. 3 Japonka zmierzy się w pierwszym meczu na obiekcie Rod Laver Arena z Czeszką Marie Bouzkovą. Z kolei grający z nr. 2 Serb wystąpi na tym samym korcie, ale dopiero w sesji wieczornej, czyli około południa polskiego czasu. Jego rywalem będzie Niemiec Jan-Lennard Struff.

 

 

Autor: Artur Szczepanik

Powrót

© FORUM S.A